Dziennik Gazeta Prawana logo

Watykan potępił artykuły dotyczące Vatileaks

23 lipca 2012, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bazylika św. Piotra w Watykanie
Bazylika św. Piotra w Watykanie/Shutterstock
Watykan potępił artykuły sugerujące, że kilka osób z najbliższego otoczenia Benedykta XVI, a nie tylko jego kamerdyner, zamieszanych jest w skandal kradzieży dokumentów. Te publikacje "poważnie szkalują honor osób, które wiernie służą Ojcu Świętemu " - skomentował Sekretariat Stanu.

Oświadczenie watykańskiego biura prasowego, przedstawiające pełne oburzenia stanowiska Sekretariatu Stanu, to bezpośrednia reakcja na poniedziałkowy artykuł w dzienniku "La Repubblica".

Rzymska gazeta w ślad za niemieckim dziennikiem "Die Welt" napisała, że o udział w aferze z masowym wyciekiem i publikacją poufnych dokumentów z papieskiego apartamentu, zwanej Vatileaks, podejrzani są: świecka asystentka Benedykta XVI, współpracująca z nim od lat Niemka Ingrid Stampa, były sekretarz papieża z czasów, gdy był kardynałem, obecnie biskup Joseph Clemens i kardynał Paolo Sardi, emerytowany wicekamerling Kościoła odpowiedzialny za przygotowywanie papieskich przemówień.

Autor tego artykułu na łamach włoskiej gazety zasugerował, że całą tę trójkę łączy niechęć do obecnego papieskiego sekretarza księdza Georga Gaensweina oraz zazdrość z powodu pozycji, jaką zdobył.

Dlatego, jak twierdzi "La Repubblica", postanowili oni ujawnić poufną papieską korespondencję, w tym listy hierarchów do księdza Gaensweina, by pokazać zakulisowe działania w otoczeniu Benedykta XVI.

W reakcji na ten artykuł biuro prasowe Watykanu oświadczyło: .

W nocie podkreślono, że wspomniane artykuły są bezpodstawne i.

- stwierdziła Stolica Apostolska.

Ostro na temat tych rzekomych rewelacji prasowych wypowiedział się w osobnym oświadczeniu watykański rzecznik ksiądz Federico Lombardi. W komunikacie, zamieszczonym na stronie Radia Watykańskiego, zarzucił on przede wszystkim dziennikowi "La Repubblica", że jego artykuł to "kopia" publikacji, zamieszczonej tydzień wcześniej na internetowej stronie "Die Welt".

Ponadto ksiądz Lombardi wyjaśnił, że to, iż trzy osoby z bliskiego otoczenia Benedykta XVI zostały przesłuchane w ramach dochodzenia w sprawie wycieku dokumentów, nie oznacza, że są podejrzane.

Rzecznik zdementował też podane w rzymskiej gazecie informacje, jakoby świecka asystentka papieża oraz dwóch dostojników zostało oddalonych z Watykanu. Wyjaśnił, że kardynał Sardi przeszedł na emeryturę wraz z ukończeniem 75 lat. Ingrid Stampa zaś nadal pracuje w Sekretariacie Stanu, a biskup Clemens jest sekretarzem Papieskiej Rady ds. Świeckich - podkreślił ks. Lombardi.

Watykan powtarza, że wciąż jedynym podejrzanym w sprawie kradzieży dokumentów z apartamentu Benedykta XVI jest jego kamerdyner Paolo Gabriele. W sobotę po dwóch miesiącach pobytu w celi watykańskiej żandarmerii trafił on do aresztu domowego w swym mieszkaniu za Spiżową Bramą. Tam oczekuje na spodziewaną w tych dniach decyzję sędziego, czy zostanie postawiony przed sądem. Adwokaci majordomusa przedstawili jego linię obrony, zgodnie z którą dopuścił się kradzieży z idealistycznych pobudek, gdyż chciał pomóc papieżowi w . Obrona ujawniła też, że Gabriele zamierza prosić Benedykta XVI o przebaczenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj