Pięć lat temu wybory wygrała koalicja pod wodzą Silvio Berlusconiego, w skład której wchodziła jego partia Lud Wolności oraz separatystyczna Liga Północna. Zdobyły one razem ponad 45 procent głosów. Ich drogi rozeszły się w listopadzie 2011 roku, gdy Berlusconi zmuszony został do złożenia dymisji, a jego partia zdecydowała się wspierać w parlamencie rząd Mario Montiego.
Liga Północna przeszła do opozycji i coraz bardziej oddalała się od byłego premiera. Za odtworzenie sojuszu Berlusconi gotów był zapłacić rezygnacją ze swych planów powrotu do władzy.
Ogłaszając sukces inicjatywy, oświadczył, że zadowoli się innym stanowiskiem. - powiedział. Niedoszły premier jest pewien, że wraz z Ligą Północną zdobędzie więcej niż 40 procent głosów, sondaże dają tej koalicji niewiele ponad połowę tej liczby.