Dziennik Gazeta Prawana logo

W Syrii Wielkanocy nie świętują. Nie ma wody, jedzenia, prądu...

31 marca 2013, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zniszczone domy w Syrii
Zniszczone domy w Syrii/AP
Wielkanocy nie świętują chrześcijanie mieszkający w Syrii. W ich kraju od niemal dwóch lat trwa krwawa wojna domowa. Ocenia się, że pochłonęła ona już co najmniej 70 tysięcy ofiar.

Wojna domowa sprawiła, że z kraju musiało uciekać co najmniej milion osób. Wśród uciekinierów spora grupa to chrześcijanie, którzy często od wielu miesięcy żyją w prowizorycznych obozach lub w wynajmowanych domach w sąsiednich krajach. Część chrześcijan wciąż jest w Syrii, w miastach, gdzie toczą się najcięższe walki. W dzielnicach Aleppo czy Damaszku brakuje wody, jedzenia, nie ma prądu, dlatego nie ma tam mowy o świętowaniu.

Coraz częściej także w sąsiednich krajach Bliskiego Wschodu do głosu dochodzą radykalni islamiści. Dlatego rośnie liczba chrześcijan, którzy emigrują w inne rejony świata. - mówi Libańczyk Firas Wehbe, jeden z autorów rozważań tegorocznej papieskiej Drogi Krzyżowej.

Przed rozpoczęciem wojny domowej w Syrii mieszkało ponad 2 i półmiliona chrześcijan, głównie prawosławnych i katolików. Stanowili oni ponad 10 procent społeczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj