Silvio Berlusconi płacił, patrzył, ale nie korzystał. Określone przez
prokuraturę w Mediolanie jako wyuzdane, przyjęcia w rezydencji byłego
premiera były zupełnie przyzwoite, oświadczyła dziś przed sądem słynna
już Marokanka, "Ruby uwodzicielka".
Ruby przesłuchana została w równoległym do procesu Berlusconiego postępowaniu przeciwko trzem osobom, oskarżonym o czerpanie korzyści z prostytucji. Zeznając, opowiedziała, jak wyglądały te przyjęcia. - - relacjonowała Ruby.
Procesy związane z tzw. bunga bunga - oraz osobą Ruby - są bowiem dwa. W jednym Silvio Berlusconi odpowiada za nadużycie władzy oraz korzystanie z prostytucji nieletnich, za co oskarżyciel zażądał dla niego w poniedziałek sześciu lat pozbawienia wolności. Drugi proces wytoczono trójce jego znajomych, którzy mieli zajmować się angażowaniem młodych kobiet, umilających byłemu premierowi wieczory w rezydencji pod Mediolanem. Jedną z nich była - nieletnia wówczas - Marokanka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane