Dziennik Gazeta Prawana logo

Jakby zakuć w kajdany Belgów, Czechów i Austriaków... Tylu jest na świecie niewolników

18 października 2013, 06:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Związane ręce
Związane ręce/Shutterstock
Armia niewolników na świecie równa się populacji dużego europejskiego kraju. To przede wszystkim ludzie zmuszani do pracy wbrew własnej woli, ale też kilkunastoletnie dziewczynki wydawane za mąż. Polska z niecałymi 140 tysiącami niewolników zajmuje 61. pozycję w rankingu.

Ze 162 krajów ujętych w zestawieniu niechlubnym numerem jeden są Indie, gdzie znajduje się prawie połowa wszystkich niewolników na świecie (14 mln). W Europie pod tym względem najgorzej wypada Rosja z 0,5 mln niewolników.

Raport na temat współczesnego niewolnictwa opracowała organizacja pozarządowa Walk Free Foundation. Niektóre konkluzje opracowania są zastraszające - okazuje się, że w niektórych krajach wciąż ma się dobrze stare, dobre niewolnictwo. Wciąż się także zdarza, że status niewolnika jest - jak w starożytności - dziedziczony po rodzicach.

Współczesne niewolnictwo nie rozkłada się na świecie równomiernie. Pierwszych dziesięć krajów w zestawieniu odpowiada za 70 proc. zjawiska. Przodują zwłaszcza kraje Azji i Afryki. Oprócz Indii niewolnictwo kwitnie w Chinach, gdzie takich osób jest prawie 3 miliony oraz Pakistan, gdzie jest ich 2 miliony. Oprócz tych trzech krajów w pierwszej dziesiątce znajdują się także Nigeria, Etiopia, Tajlandia, Demokratyczna Republika Konga, Birma i Bangladesz.

Jeśli jednak mielibyśmy wziąć pod uwagę liczbę niewolników w stosunku do ogółu populacji, to najgorzej przedstawia się sytuacja w Mauretanii, pustynnym państwie Afryki Zachodniej. W 3,8-milionym kraju znajduje się bowiem aż 160 tys. niewolników, głównie przez wzgląd na wysoki odsetek dzieci przymuszanych do zawierania małżeństw, a także przez "kulturowe usankocjonowanie" tradycyjnego niewolnictwa. Stosunkowo duży odsetek niewolników jest także w krajach tj. Haiti, Nepal, Mołdawia, Benin, Wybrzeże Kości Słoniowej, Gambia i Gabon.

Raport stara się też ocenić ryzyko popadnięcia w niewolnictwo, poprzez analizę przestrzegania praw człowieka w każdym kraju, ogólną stabilność polityczną, a także dyskryminację płciową. Pod tym względem Polska nie wypada najlepiej. Sytuujemy się na 9. miejscu na Starym Kontynencie jeśli idzie o ryzyko popadnięcia w niewolnictwo. Wyprzedzają nas takie kraje jak Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina oraz Serbia. Co ciekawe, łatwiej stać się niewolnikiem u naszych południowych sąsiadów - Czechów. Ogólnie z 29,8 mln niewolników na świecie, w Europie znajduje się ich 1,82 proc. (wartość nie uwzględnia Rosji przyporządkowanej do innego regionu).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj