Dziennik Gazeta Prawana logo

Fałszywe paszporty... Poszukiwania samolotu w cieniu podejrzeń

9 marca 2014, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samoloty malezyjskich linii lotniczych
Poszukiwania malezyjkiego samolotu w cieniu podejrzeń/PAP/EPA
Minęła już doba od ostatniego kontaktu z malezyjskim Boeingiem 777, który zaginął nad wodami Zatoki Tajlandzkiej. Władze Malezji biorą pod uwagę możliwość zamachu terrorystycznego. Co najmniej dwóch pasażerów feralnego lotu podróżowało posługując się skradzionymi paszportami.

Dwaj mężczyźni, którzy byli na pokładzie samolotu linii Malaysia Airlines lecącego z Kuala Lumpur do Pekinu posługiwali się paszportami skradzionymi wcześniej w Tajlandii. Dowody tożsamości należały do obywateli Włoch i Austrii. Obecnie sprawdzana jest tożsamość kolejnych dwóch pasażerów - podały władze w Kuala Lumpur.

Te informacje rozbudzają podejrzenia, że zaginiony samolot mógł paść ofiarą ataku terrorystycznego. Czterej mężczyźni, których dane są obecnie weryfikowane, kupili bilety na lot z Kuala Lumpur do Pekinu za pośrednictwem chińskich linii China Southern. Zaginiony lot MH370 był bowiem wspólnym połączeniem rejsowym chińskiego i malezyjskiego przewoźnika.

W rejonie, gdzie po raz ostatni radary zarejestrowały sygnał samolotu, prowadzona jest intensywna akcja poszukiwawcza. Na pokładzie samolotu znajdowało się 239 osób.

Zaginiony samolot zawrócił z trasy tuż przed zniknięciem

Radar śledzący trasę zaginionego samolotu linii Malaysia Airlines wskazał, że maszyna tuż przed zniknięciem prawdopodobnie zawróciła z wyznaczonego toru. Malezyjskie zespoły ratownicze rozszerzyły więc promień poszukiwań aż do zachodnich wybrzeży kraju.

Według dowódcy malezyjskich królewskich sił powietrznych, analiza danych zapisanych w radarze wykazała możliwość zawrócenia samolotu z wyznaczonej trasy. Nie ustalono jednak przyczyny tej decyzji.

Amerykanie na pokładzie samolotu

Amerykańska firma z siedzibą w Teksasie ogłosiła, że wśród pasażerów było jej 20 pracowników - 12 pochodzących z Malezji i ośmiu z Chin.

Poszukiwania koncentrują się na wietnamskich wodach terytorialnych Morza Południowochińskiego, bowiem na ich powierzchni zauważono dwie duże plamy z ropy. Może to być miejsce, gdzie samolot wpadł do wody, do tej pory nie udało się jednak wypatrzyć wraku. W poszukiwaniach biorą udział statki i samoloty z Malezji, Singapuru, Wietnamu i Chin. Amerykańska marynarka wojenna wysyła na miejsce okręt "USS Pinckney". W dochodzeniu ma też pomagać ekipa z amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej przedstawiciel malezyjskich linii lotniczych przyznał, że nie można wykluczyć najgorszego scenariusza. Dodał, że w poszukiwaniach będzie pomagał amerykański specjalista od badania wypadków lotniczych. Nie podał jednak żadnych nowych informacji. Powiedział jedynie, że w zaginionym samolocie nigdy nie stwierdzono żadnej usterki. Tymczasem, jak informował wcześniej portal aviation-safety.net, maszyna o tym numerze uległa już wypadkowi.

9 sierpnia 2012 roku na lotnisku w Szanghaju podczas kołowania Boeing zawadził skrzydłem o ogon Airbusa należącego do linii China Eastern. Część skrzydła maszyny latającej w barwach malezyjskiego przewoźnika po zderzeniu z Airbusem pozostała na jego ogonie. Nikt nie został ranny.

Zaginiony Boeing 777-200 był w użytkowaniu od prawie 12 lat. Za sterami maszyny siedział doświadczony pilot, który w powietrzu spędził ponad 18 tysięcy godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj