W Brukseli można usłyszeć, że to zmiany tylko przejściowe i socjaliści będą wybierać swojego przewodniczącego za pół roku.

Reklama

Sam Martin Schulz nie ukrywa, że interesują go inne, kluczowe stanowiska w Unii. Był kandydatem socjalistów na szefa Komisji Europejskiej podczas kampanii wyborczej do Europarlamentu. Wygrali jednak chadecy i dlatego to Jean-Claude Juncker jest teraz typowany na nowego przewodniczącego komisji.

Osobną sprawą jest to, że nie wszystkim unijnym przywódcom ta kandydatura się podoba. Jeśli jednak Wielka Brytania, Holandia, czy Szwecja nie zablokują tego wyboru i Jean-Claude Juncker zostanie nowym szefem komisji, wtedy padnie pytanie o przyszłość Martina Schulza.

Swego czasu wymieniano go także w gronie kandydatów na stanowisko szefa unijnej dyplomacji, ale z informacji napływających z Berlina wynika, że nie chce się na to zgodzić kanclerz Angela Merkel. Ona stawia raczej na obecnego komisarza do spraw energii i chce by Guenther Oettinger pozostał w Komisji na drugą kadencję. Jednak współrządzący socjaldemokraci naciskają na nią w tej sprawie i domagają się ważnego, unijnego stanowiska dla Martina Schulza.