Jego wybór nie był zaskoczeniem bowiem doszło do porozumienia w tej sprawie pomiędzy największymi frakcjami. Otrzymał 409 głosów.

Reklama

Schulz w pierwszym wystąpieniu zapowiada reformy, politykę rozwojową i skupienie się na zwalczaniu bezrobocia wśród młodzieży. Mówiąc o Ukrainie, apelował o solidarność wszystkich państw członkowskich i wywieranie nacisków na agresorów łamiących międzynarodowe prawo.

Jego wybór był spodziewany. Doszło bowiem do porozumienia pomiędzy chadekami - czyli Europejską Partią Ludową, w której zasiada 221 posłów i socjaldemokratami posiadających 190 deputowanych. Te dwie największe frakcje ustaliły, że ich przedstawiciele, kolejno przez dwa i pół roku sprawować będą przewodnictwo. Ponieważ na szefa Komisji Europejskiej najprawdopodobniej w połowie lipca, zatwierdzony zostanie kandydat chadeków Jean Claude Juncker, socjaliście przypadło kierowanie Parlamentem.

Schulz zdecydowanie pokonał trzech kontrkandydatów.