Reklama

W 1995 roku chińskie władze uprowadziły 6-letniego wówczas chłopca, uznanego przez religijnego przywódcę Tybetu XIV Dalajlamę za jedenaste wcielenie Panczenlamy. W jego miejsce wybrały swojego panczenlamę - Gjaltsena Norbu, nazywanego przez Tybetańczyków "fałszywym Panczenem".

Panczelama jest po dalajlamie najwyższym autorytetem buddyzmu tybetańskiego. Podczas gdy, według tradycji, ten drugi sprawuje władzę polityczną i religijną w kraju, panczenlama odpowiada jedynie za sprawy duchowe. Co więcej, w razie śmierci dalajlamy, to właśnie panczenlama rozpoznaje jego kolejne wcielenie.

Tybetańczycy obawiają się, że po śmierci obecnego Dalajlamy, Pekin wykorzysta sytuację i dokona podziału buddyzmu tybetańskiego. W konsekwencji bowiem, część buddystów opowie się za nowym dalajlamą, wybranym przez rząd tybetański na uchodźstwie. Inni natomiast poprą tego, wskazanego przez władze chińskie.

W 1950 roku Chińczycy zajęli niepodległy Tybet. Rok później został on wcielony do Chin. W 1959 roku obecny Dalajlama uciekł do Indii. Od tamtego czasu w Dharamsali kieruje emigracyjnym rządem, zwanym oficjalnie Centralnym Rządem Tybetańskim.

Reklama