Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban przegrał walkę o zmianę konstytucji w sprawie uchodźców. Zabrakło kilku głosów

8 listopada 2016, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Węgierski Parlament
Węgierski Parlament/Shutterstock
Brak konstytucyjnej większości pokrzyżował plany Viktora Orbana. Parlament węgierski nie przyjął zgłoszonej przez niegonowelizacji konstytucji, zakazującej osiedlania na Węgrzech cudzoziemców z ominięciem obowiązującej w kraju procedury.

Do uchwalenia nowelizacji potrzebne było poparcie 2/3 posłów. Rządząca koalicja - Fidesz i Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa (KDNP) - ma obecnie 131 posłów w 199-osobowym jednoizbowym parlamencie, podczas gdy konstytucyjna większość dwóch trzecich to 133 głosy. Za poprawką głosowało 131 posłów partii rządzących, przeciwko było trzech posłów niezależnych, a pozostali nie wzięli udziału w głosowaniu.

Projekt nowelizacji konstytucji przewidywał m.in., że obywatel innego kraju - wyłączając obywateli państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego - mógłby zamieszkać na Węgrzech "na podstawie wniosku indywidualnie rozpatrzonego przez władze węgierskie, według procedury określonej w ustawie uchwalonej przez parlament".

Skrajnie prawicowa partia Jobbik uważała poprawkę za bardzo ważną, ale uzależniała jej poparcie od likwidacji systemu udzielania zgody na stały pobyt na Węgrzech w zamian za zakup obligacji państwowych. Na Węgrzech od trzech lat obowiązują przepisy przewidujące, że cudzoziemiec, który zainwestował w węgierskie obligacje państwowe co najmniej 250 tys. euro, może dostać pozwolenie na stały pobyt. - argumentował szef Jobbiku Gabor Vona.

Rząd początkowo dawał do zrozumienia, że może rozważyć zasadność wspomnianych przepisów. Jednak szef frakcji Fideszu Lajos Kosa oświadczył w poniedziałek, że jest to sprawa nieistotna wobec nowelizacji konstytucji i dlatego nie ma uzasadnienia przegłosowanie likwidacji tego systemu przed głosowaniem w sprawie nowelizacji.

Podczas wtorkowego głosowania nad nowelizacją posłowie Jobbiku rozwinęli w sali obrad transparent z napisem "Zdrajcą ojczyzny jest ten, kto wpuszcza terrorystów za pieniądze".

Zgłaszając projekt nowelizacji premier Orban powoływał się na wynik referendum z 2 października, w którym Węgrzy odpowiadali na pytanie "Czy chce Pan/Pani, by Unia Europejska mogła zarządzić, również bez zgody parlamentu, obowiązkowe osiedlanie na Węgrzech osób innych niż obywatele węgierscy?". Referendum było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji, ale ponad 98 proc. osób, które oddały ważny głos – czyli ponad 3,3 mln obywateli - odpowiedziało przecząco na stawiane w nim pytanie. Jak ocenił premier, powstała w ten sposób w kraju nowa jedność dążąca do tego, by "Węgry pozostały państwem węgierskim"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj