Dziennik Gazeta Prawana logo

W USA spada zapotrzebowanie na listonoszy, programistów i dziennikarzy

1 stycznia 2017, 11:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skrzynka pocztowa
Skrzynka pocztowa/Shutterstock
Na rynku pracy w USA spada zapotrzebowanie na listonoszy, programistów komputerowych, dziennikarzy radiowo-telewizyjnych, a także disc jockeyów - wskazuje firma CareerCast zajmująca się pośrednictwem zatrudnienia i analizą rynku pracy.

O ile w dobie e-maili i SMS-ów zmniejszające się zapotrzebowanie na listonoszy nie powinno dziwić, zaskakiwać może mniejsze zapotrzebowanie na programistów komputerowych. Znaleźli się oni po raz pierwszy w corocznej ankiecie na liście zagrożonych profesji.

Rezultaty analizy CareerCast są zgodne z szacunkami resortu pracy. Według prognoz rządowych gospodarka stworzy do 2024 roku ponad pół miliona nowych miejsc pracy dla matematyków i specjalistów od komputerów. Ale jednocześnie potrzeba będzie o ok. 26 tys. mniej programistów.

– wyjaśniał cytowany przez CBS News Kyle Kensing z CareerCast. Jego zdaniem kodowanie jest umiejętnością coraz bardziej zintegrowaną z innymi zawodami tej w branży. Skomplikowane i żmudne zadania zleca się programistom w krajach, w których płace są niższe.

Pocztowców - jak podkreśla CBS News - nie uratowało rosnące zainteresowanie zakupami przez internet. Wielu klientów korzysta w tym celu z usług prywatnych firm, jak FedEX bądź UPS. Wolą je od państwowej poczty. Przewiduje się, że do roku 2024 poczta straci 136 tys. miejsc pracy.

Raport plasuje na trzecim miejscu zagrożonych zawodów pracowników firm ubezpieczeniowych, którzy zajmują się m.in. oceną ryzyka, ustalaniem warunków polis, obliczaniem wysokości składek na podstawie danych statystycznych itp. Postępy automatyzacji wypierają tam w dużej mierze człowieka.

Media społecznościowe doprowadziły do spadku zapotrzebowania na profesjonalnych dziennikarzy. Według badań w bliskiej przyszłości najdotkliwiej odczują to osoby zatrudnione w radiu i telewizji. Trendu nie zahamował rozkwit telewizji kablowej czy radia internetowego.

Zmniejsza się też zapotrzebowanie na disc jockeyów.

Amerykański rynek pracy zmienia się także z powodu globalizacji. Jak wynika z badań CareerCast, maleje m.in. popyt na jubilerów, krawców i szwaczki. Jako jedną z przyczyn podaje się zalew tanich produktów produkowanych za granicą.

– zauważył Kensing.

Zdaniem autorów opracowania CareerCast istotnym powodem spadku zapotrzebowania na niektóre zawody jest wzrost wydajności i automatyzacja. W efekcie do wykonania tej samej pracy potrzeba mniej ludzi niż w przeszłości.

W kształtowaniu rynku pracy, jak podkreśla CBS News, ważną rolę odgrywa też polityka państwa. Na to, czy firmy w ogóle kontynuują działalność lub czy zostają w Ameryce, wpływają m.in. przepisy podatkowe, regulacje, wymogi licencyjne i treść umów handlowych.

Nawiązywał do tego ostatnio prezydent elekt Donald Trump. Dowodził, że ulgi podatkowe dla korporacji w stanie Indiana zaowocowały utrzymaniem w USA prawie 1000 miejsc pracy. Producent klimatyzatorów i urządzeń grzewczych Carrier Corp. zrezygnował z planów zamknięcia fabryki w Indianapolis i przeniesienia produkcji do Meksyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj