Europa kilku prędkości to jedyny sposób, by nie zaprzepaścić tego, co osiągnęła Unia Europejska - pisze w środę włoski dziennik "Corriere della Sera". Podkreśla, że są kraje, wśród nich Polska, dla których ważniejsze od członkostwa w UE są relacje z USA.
W komentarzu "Różne marzenia zbyt szerokiej Europy" były dyplomata, a obecnie publicysta Sergio Romano twierdzi, że tzw. stare kraje Unii w chwili jej rozszerzenia nie zrozumiały tego, że nowe przyjęte do niej państwa "nie przystąpiły do europejskiego projektu po to, by stopniowo zrezygnować ze swej suwerenności".
- dodaje.
- zauważa autor artykułu. Następnie ocenia, że Stany Zjednoczone jeszcze bardziej skomplikowały sytuację.
- uważa Romano.
Następnie zaznacza, że w ten sposób doszło do sytuacji, w której "relacje z Waszyngtonem dla niektórych państw takich, jak Polska, Rumunia, Czechy i republiki bałtyckie stały się znacznie ważniejsze od tych z Brukselą i Strasburgiem".
-- konstatuje komentator "Corriere della Sera".
- - kończy Romano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|