Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS nie miałby co liczyć na sojusz? Le Pen zaatakowała polskich pracowników. "Nie pozwolę, by zarabiali..."

21 marca 2017, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marine Le Pen
Marine Le Pen/PAP/EPA
Jeśli Prawo i Sprawiedliwość chciałoby kiedykolwiek uważać Marine Le Pen za sojuszniczkę w reformowaniu Unii Europejskiej, to wczorajsza debata kandydatów na prezydenta Francji powinna rozwiać najmniejsze nadzieje polityków partii rządzącej. Przedstawicielka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego ostro zaatakowała Polaków. Jak stwierdziła, gdyby została prezydentem, nie pozwoliłaby zarabiać polskim pracownikom na francuskich bezrobotnych.

Większość francuskich mediów zgadza się, że trudno mówić o zwycięzcy debaty. Jak oceniono w BFM TV, . –– skomentował szef działu politycznego radia France-Info, Yael Goosz.

Dziennik "Le Monde", omawiając debatę pięciu kandydatów, uznanych przez telewizję TF1 za najważniejszych, twierdzi, że .

Media  tle słabych występów kandydatów wybijają jednak wypowiedź Marine Le Pen. Dziennik "Liberation", podsumowując występ kandydatki skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN), pisze, że (ją)

AFP zauważa, że szefowa FN - opowiadająca się za wyjściem Francji z UE - została skrytykowana zarówno przez Macrona, jak i pozostałych trzech kandydatów, z powodu opinii dotyczących imigracji, bezpieczeństwa i wyjścia ze strefy euro. Centrysta Emmanuel Macrono cenił podczas debaty, że Le Pen . Z kolei gdy zapowiedziała, że chce utworzyć , kandydat centroprawicy Francois Fillon oświadczył, że są to .

Polska wystąpiła w debacie w negatywnej roli, gdy Le Pen napiętnowała przeniesienie zakładów sprzętu gospodarstwa domowego Whirlpool z Amiens do Łodzi i zapowiedziała, że jeśli będzie prezydentem, to nie pozwoli, by .

Ten fragment debaty komentuje ekonomiczny dziennik "Les Echos", który ocenił, że .

Według sondażu ośrodka Elabe 29 proc. widzów oceniło, że najbardziej przekonującym w czasie debaty był Emmanuel Macron; na drugim miejscu uplasował się Jean-Luc Melenchon z 20-proc. wynikiem; trzecie miejsce z takim samym 19-proc. rezultatem zajęli Marine Le Pen oraz Francois Fillon. Zdaniem widzów w debacie najgorzej wypadł Benoit Hamon - za zwycięzcę dyskusji uznało go 11 proc. widzów.

W weekend przed debatą opublikowano sondaże, według których w pierwszej turze wyborów Macron zrówna się z Le Pen, zdobywając ten sam odsetek głosów - 26 proc., lub wyprzedzi ją o pół punktu procentowego, zdobywając 26,5 proc. głosów; w drugiej turze pokonałby ją zdecydowanie, zdobywając 64 proc. głosów.

Pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj