Większość francuskich mediów zgadza się, że trudno mówić o zwycięzcy debaty. Jak oceniono w BFM TV, . –– skomentował szef działu politycznego radia France-Info, Yael Goosz.
Dziennik "Le Monde", omawiając debatę pięciu kandydatów, uznanych przez telewizję TF1 za najważniejszych, twierdzi, że .
Media tle słabych występów kandydatów wybijają jednak wypowiedź Marine Le Pen. Dziennik "Liberation", podsumowując występ kandydatki skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN), pisze, że (ją)
AFP zauważa, że szefowa FN - opowiadająca się za wyjściem Francji z UE - została skrytykowana zarówno przez Macrona, jak i pozostałych trzech kandydatów, z powodu opinii dotyczących imigracji, bezpieczeństwa i wyjścia ze strefy euro. Centrysta Emmanuel Macrono cenił podczas debaty, że Le Pen . Z kolei gdy zapowiedziała, że chce utworzyć , kandydat centroprawicy Francois Fillon oświadczył, że są to .
Polska wystąpiła w debacie w negatywnej roli, gdy Le Pen napiętnowała przeniesienie zakładów sprzętu gospodarstwa domowego Whirlpool z Amiens do Łodzi i zapowiedziała, że jeśli będzie prezydentem, to nie pozwoli, by .
Ten fragment debaty komentuje ekonomiczny dziennik "Les Echos", który ocenił, że .
Według sondażu ośrodka Elabe 29 proc. widzów oceniło, że najbardziej przekonującym w czasie debaty był Emmanuel Macron; na drugim miejscu uplasował się Jean-Luc Melenchon z 20-proc. wynikiem; trzecie miejsce z takim samym 19-proc. rezultatem zajęli Marine Le Pen oraz Francois Fillon. Zdaniem widzów w debacie najgorzej wypadł Benoit Hamon - za zwycięzcę dyskusji uznało go 11 proc. widzów.
W weekend przed debatą opublikowano sondaże, według których w pierwszej turze wyborów Macron zrówna się z Le Pen, zdobywając ten sam odsetek głosów - 26 proc., lub wyprzedzi ją o pół punktu procentowego, zdobywając 26,5 proc. głosów; w drugiej turze pokonałby ją zdecydowanie, zdobywając 64 proc. głosów.
Pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja.