Dziennik Gazeta Prawana logo

Marine Le Pen na wiecu wyborczym: UE umrze, bo jej nie chcemy i zastąpi ją Europa narodów

26 marca 2017, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marine Le Pen
Marine Le Pen/PAP/EPA
Unia Europejska "umrze" i zostanie zastąpiona przez "Europę narodów" - oświadczyła szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN) Marine Le Pen w niedzielę podczas wiecu wyborczego w Lille, w północnej Francji.

- mówiła kandydatka FN w wyborach prezydenckich. Uczestnicy wiecu przyjęli jej słowa oklaskami.

W opublikowanym wcześniej w niedzielę wywiadzie dla dziennika "Le Parisien" Le Pen zapewniała wyborców, że deklarowane przez jej ugrupowanie wycofanie Francji ze strefy euro odbyłoby się w uporządkowany sposób, a także że jako prezydent kraju dążyłaby ona do "dobrze przygotowanych" negocjacji z pozostałymi krajami UE na tematy takie jak wyjście Francji ze strefy Schengen.

- przekonywała Le Pen w wywiadzie.

Wyjście Francji ze strefy euro, jeden ze sztandarowych postulatów FN i symbol antyestablishmentowego charakteru tej partii, może okazać się też przeszkodą w wyścigu FN po władzę, bo - jak pokazują liczne sondaże - zdecydowana większość Francuzów nie chce powrotu franka. Badanie Ifop opublikowane ostatnio na łamach dziennika "Le Figaro" wskazało, że choć pomysł powrotu do narodowej waluty popiera większość wyborców samego FN, to sprzeciwia mu się aż 72 proc. Francuzów w ogóle.

Chcąc uspokoić ich obawy, Le Pen od miesięcy powtarza, że jeśli zostanie wybrana na prezydenta, nie doprowadzi do nagłego wyjścia Francji ze strefy euro, lecz przeprowadzi w tej sprawie referendum po półrocznych negocjacjach z resztą UE w sprawach takich jak wyjście ze strefy Schengen czy przekształcenie UE w grupę krajów połączonych ze sobą na zasadzie luźnej współpracy.

W wywiadzie dla "Le Parisien" szefowa FN sprecyzowała, że rozmowy o euro rozpoczęłyby się po wrześniowych wyborach parlamentarnych w Niemczech. "Trzeba to zrobić w sposób racjonalny i dobrze przygotowany. Nie chcę chaosu. W ramach harmonogramu negocjacyjnego, jaki chcę realizować, euro byłoby ostatnim krokiem, bo przed przystąpieniem do rozmów (w tej sprawie) chcę zaczekać na wynik wyborów w Niemczech" - powiedziała. Wybory prezydenckie we Francji odbędą się na przełomie kwietnia i maja. Według sondaży Le Pen dostałaby się do drugiej, rozstrzygającej tury głosowania 7 maja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj