W rozmowie z włoską gazetą Tajani nawiązał do przedstawionej na jej łamach propozycji utworzenia stanowiska "prezydenta Europy", wybieranego w wyborach bezpośrednich, który miałby nadać przeżywającej kryzys UE prawdziwą polityczną tożsamość.
Przewodniczący PE przypomniał, że wymagałoby to zmiany obecnych traktatów, i uznał za "utopię" możliwość uzyskania obecnie jednomyślnego porozumienia w Unii w tej sprawie. Zauważył jednak, że istnieje inna, łatwiejsza droga. - - wyjaśnił.
- wskazał szef europarlamentu.
Zdaniem Tajaniego przydatne byłoby zarówno połączenie stanowisk szefów Komisji i Rady, jak i pomysł, by kandydowały na nie „czołowe osobistości krajowych scen politycznych, znani liderzy”.
- - oznajmił polityk włoskiej centroprawicy.
W jego przekonaniu konieczna jest debata o wyjściu poza wizję Unii, którą "trzyma razem tylko wspólna waluta czy bank centralny".
W opinii Tajaniego należy poszukiwać silnego przywództwa w Unii i odwoływać się do wspólnych korzeni kulturowych, by miała ona wyraźną polityczną tożsamość. Obecnie "wśród 27 państw, różnej polityki, różnych sił zbrojnych Unia ma trudności, by stanąć jak równy z równym naprzeciwko potęg takich jak USA, Rosja, Chiny" - dodał przewodniczący PE.