Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański wywiad namierzył sprawców ataku chemicznego w Syrii. CNN: Podsłuchano rozmowy

13 kwietnia 2017, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sekretarz stanu Rex Tillerson na lotnisku w Moskwie
Sekretarz stanu Rex Tillerson na lotnisku w Moskwie/PAP/EPA
Wywiad USA przechwycił rozmowy syryjskich wojskowych i ekspertów do spraw broni chemicznej na temat przygotowań do ataku z użyciem sarinu w syryjskiej prowincji Idlib – informuje CNN, powołując się na wysoką rangą amerykańską osobistość oficjalną.

W tym ataku, przeprowadzonym 4 kwietnia na miasto Chan Szajchun, zginęło co najmniej 86 osób. USA zareagowały na ten atak, o który oskarżyły prezydenta Syrii Baszara el-Asada, ostrzeliwując 7 kwietnia nad ranem bazę syryjskich sił powietrznych Szajrat w prowincji Hims pociskami manewrującymi Tomahawk.

Na rozmowy syryjskich wojskowych z ekspertami natrafiono, dokonując po ataku w Chan Szajchun przeglądu wszystkich informacji zebranych przez wywiad. Przedstawiciele władz USA podkreślają, że , iż za ten atak odpowiedzialność ponosi Asad.

Według źródła, na które powołuje się CNN, Stany Zjednoczone nie wiedziały z wyprzedzeniem, że atak ten był przygotowywany. Służby amerykańskie przechwytują łączność na takich obszarach jak Syria i Irak. Są to wielkie ilości danych, ale często nie przetwarza się ich, dopóki jakieś szczególne wydarzenie nie skłoni analityków do poszukiwania konkretnych informacji.

CNN odnotowuje, że w materiałach przechwyconych przez wywiad nie znaleziono dotąd bezpośredniego potwierdzenia, że o ataku w Chan Szajchun rozmawiali rosyjscy wojskowi bądź funkcjonariusze wywiadu. Źródło CNN wskazuje, że prawdopodobnie Rosjanie są ostrożniejsi, dbając o to, by ich łączność nie została przechwycona.

Moskwa i Damaszek zaprzeczają, jakoby miały coś wspólnego z atakiem chemicznym.

CNN zwraca uwagę, że prezydent Donald Trump mówił w środę na konferencji prasowej, że Pentagon bada kwestię ewentualnego współudziału Rosji w tym ataku. - (Rosjanie) - powiedział.

USA sądzą, że w Syrii przywrócono jednostkę wojskową ds. broni chemicznej, istniejącą przed porozumieniem z 2013 roku. W ramach tego porozumienia rząd syryjski zobowiązał się oddać swe zasoby broni chemicznej. – akcentuje CNN, powołując się na anonimowego przedstawiciela sił zbrojnych USA.

Według tego źródła, wojsko USA wie, że Rosjanie mają w Syrii ekspertów ds. broni chemicznej. Amerykanie analizują wszelkie informacje mogące wskazywać, że Rosja wie o posiadaniu przez władze syryjskie takiej broni, bądź udziela im wsparcia w tym zakresie.

Źródło CNN przyznało, że nawet jeśli znaleziono by informacje potwierdzające współsprawstwo Rosji, nie jest jasne, czy Pentagon bądź Biały Dom podałyby to do wiadomości publicznej. Potrzebne byłyby niezbite dowody, a o takie mogłoby być trudno.

Agencja Associated Press pisała 11 kwietnia, powołując się na "wysoką rangą amerykańską osobistość oficjalną", że Rosja mogła z wyprzedzeniem wiedzieć o ataku chemicznym w Syrii. Według tego źródła rosyjski dron latał nad szpitalem, do którego 4 kwietnia przywożono ofiary ataku w Chan Szajchun. Później samolot "produkcji rosyjskiej" zbombardował ten szpital. Amerykanie przypuszczają, że była to próba zatarcia śladów użycia broni chemicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj