Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuskie MSZ przedstawi dowody, że to siły Asada użyły broni chemicznej

19 kwietnia 2017, 18:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jean-Marc Ayrault
Jean-Marc Ayrault/Shutterstock
Francja przedstawi "w ciągu kilku dni dowody, że to reżim syryjski przeprowadził atak chemiczny" na miejscowość Chan Szajchun w Syrii, w którym 4 kwietnia zginęło 87 osób - poinformował w środę szef francuskiej dyplomacji Jean-Marc Ayrault.

- powiedział francuski minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla francuskiej parlamentarnej stacji telewizyjnej.- dodał.

W ataku chemicznym na Chan Szajchun w kontrolowanej przez rebeliantów prowincji Idlib zginęło co najmniej 87 osób, w tym 30 dzieci. Syryjska opozycja i wiele państw zachodnich, a także Turcja, winą za atak obarczają reżim prezydenta Baszara el-Asada. Damaszek kategorycznie odrzuca te oskarżenia, twierdząc, że od 2013 roku nie ma broni chemicznej, a "cała sprawa posłużyła jako pretekst" do amerykańskiego ataku w nocy z 6 na 7 kwietnia na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims. Według USA z tej bazy wystartowały samoloty, które zaatakowały Chan Szajchun.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj