Dziennik Gazeta Prawana logo

11 dzieci nie żyje, w sumie co najmniej 100 ofiar. Atak trującym gazem? [ZDJĘCIA z Syrii]

4 kwietnia 2017, 19:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ofiary ataku, prawdopodobnie gazowego, w Idlib, w Syrii
Ofiary ataku, prawdopodobnie gazowego, w Idlib, w Syrii/PAP/EPA
W domniemanym ataku chemicznym na kontrolowanym przez rebeliantów obszarze prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii zginęło co najmniej 100 osób, a 400 odczuło skutki bombardowania - podaje koalicja międzynarodowych organizacji pomocowych.

Według Unii Organizacji Pomocy Medycznej, której siedziba jest m.in. w Paryżu, bilans ofiar najprawdopodobniej jeszcze wzrośnie. Z ich informacji wynika, że te 400 poszkodowanych osób miało problemy z oddychaniem.

10036093-ofiary-ataku-prawdopodobnie-gazowego.jpg
Ofiary ataku, prawdopodobnie gazowego, w Idlib, w Syrii

Według wcześniejszego szacunku Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka we wtorkowym ataku chemicznym zginęło co najmniej 58 osób, w tym co najmniej 11 dzieci. Obserwatorium podało, że ataku na miejscowość Chan Szajchun w kontrolowanej przez syryjskich rebeliantów prowincji (muhafazie) Idlib najprawdopodobniej dokonały syryjskie lub rosyjskie samoloty.

Koalicja organizacji medycznych podaje, że we wtorek zaatakowana została nie tylko sama miejscowość, ale też centrum Białych Hełmów, czyli organizacji zrzeszającej ratowników, oraz szpital Al-Rame. - podała koalicja.

W styczniu agencja Reutera informowała, że ONZ i Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) po raz pierwszy uznały, iż odpowiedzialność za użycie broni chemicznej w Syrii ponosi prezydent tego kraju Baszar el-Asad i jego brat. Z raportu wynikało, że za serię ataków z użyciem gazów bojowych, do których doszło w latach 2014-2015, odpowiada Asad, jego młodszy brat Maher el-Asad, który dowodzi elitarną 4. Dywizją Pancerną, a także minister obrony, szef wywiadu wojskowego oraz spora grupa wysokiej rangi oficerów, w tym czterech dowódców sił powietrznych.

10036061-ofiary-ataku-prawdopodobnie-gazowego.jpg
Ofiary ataku, prawdopodobnie gazowego, w Idlib, w Syrii

Syryjska armia zaprzeczyła, jakoby stosowała broń chemiczną. Ministerstwo obrony Rosji oświadczyło, że rosyjskie samoloty nie dokonywały nalotów w pobliżu Chan Szajchun.

Syryjska opozycja oskarżyła o atak reżim prezydenta Baszara el-Asada i również zaapelowała do Rady Bezpieczeństwa ONZ o zwołanie pilnego posiedzenia i wszczęcie dochodzenia w tej sprawie. 

10036030-ofiary-ataku-prawdopodobnie-gazowego.jpg
Ofiary ataku, prawdopodobnie gazowego, w Idlib, w Syrii
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj