– powiedział deputowany, cytowany w czwartek przez ukraińskie media.
Wyjaśnił, że amunicja, która przechowywana była w arsenale w Bałaklii, pozostała na Ukrainie w spadku po ZSRR. - podkreślił Paszynski.
Pożar składów amunicji w Bałaklii wybuchł 23 marca. Ogień rozprzestrzenił się z miejsca, w którym przechowywano pociski artyleryjskie. Władze ewakuowały okolicznych mieszkańców i wytyczyły strefę bezpieczeństwa. W wyniku wybuchów zginęła jedna osoba, a rannych zostało pięć. Składy zajmują powierzchnię 368 hektarów, przechowywanych tam było prawie 140 tys. ton pocisków. W związku z incydentem ukraińskie służby graniczne wzmocniły kontrole na granicy z Rosją i zamknęły przestrzeń powietrzną w strefie 40 kilometrów wokół miejsca zdarzenia. Władze podejrzewają, że do pożaru doszło w wyniku dywersji z użyciem drona.