Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka medialna machina pracuje. Ekspert: Dwór produkuje kolejne towarzyskie wydarzenia

19 maja 2018, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 17 minut
książę Harry i książę William
książę Harry i książę William/PAP/EPA
Oficjalne komunikaty, spekulacje, artykuły, wyznania „przyjaciół” i rodziny nakręciły machinę, której kulminacyjnym punktem będzie sobotnia ceremonia zaślubin Meghan i Harry’ego. Czy koronowane głowy dzięki temu wchodzą w rolę znajomych z sąsiedztwa?

Gdy 29 kwietnia 2011 r. w Opactwie Westminsterskim arcybiskup Canterbury Rowan Williams udzielał ślubu księciu Williamowi i Catherine Middleton, dziś znanej jako księżna Kate, telewizyjną transmisję tego wydarzenia obejrzało ponad 2 mld widzów na całym świecie. Ślub był transmitowany również na oficjalnym kanale monarchii brytyjskiej w serwisie YouTube; nie zabrakło też relacji radiowej. Przed Pałacem Buckingham tuż po ceremonii zgromadziło się ponad 500 tys., a przejazd pary młodej ulicami Londynu obserwował 1 mln osób.

W sobotę 19 maja fanów królewskiej rodziny czeka powtórka z rozrywki. Tym razem na ślubnym kobiercu o godz. 12 (czyli 13 czasu polskiego) w kaplicy St. George na terenie królewskiej rezydencji w Windsorze stanie młodszy brat Williama - Harry oraz jego wybranka, amerykańska aktorka Meghan Markle.

- tak brzmiała treść oficjalnego komunikatu Pałacu Kensington wydanego 27 listopada ubiegłego roku.

Od pierwszego spotkania

W ciągu dwóch godzin po ogłoszeniu zaręczyn zarezerwowane zostały wszystkie wolne 19 maja pokoje hotelowe w Windsorze.

Gdy chwilę po ogłoszeniu zaręczyn narzeczeni pozowali do zdjęć, książę Harry na pytanie dziennikarzy, kiedy zrozumiał, że Markle to ta jedyna, udzielił jedynej słusznej odpowiedzi - podczas pierwszego spotkania. Harry, jak na romantycznie zakochanego przystało, sam zaprojektował pierścionek zaręczynowy dla narzeczonej. Zdobi go wielki diament z Botswany i dwa brylanty z prywatnej kolekcji jego zmarłej matki, czyli księżnej Diany. Jako pierwsi gratulacje po zaręczynach przekazali dziadkowie - królowa Elżbieta II oraz jej mąż książę Filip - brat księcia, czyli William, wraz z małżonką Kate oraz premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

Oświadczenie wydane przez Pałac Kensington było nie tylko oficjalnym potwierdzeniem zaręczyn. Stało się wtedy jasne, że ruszyła wielka plotkarska machina, zdecydowanie większa i potężniejsza niż wcześniej, gdy tylko domyślano się romansu księcia i amerykańskiej aktorki. Napędzają ją oficjalne komunikaty, spekulacje, artykuły, wyznania „przyjaciół” i rodziny.

Żeby wszystko było jasne, sekretarz rodziny królewskiej do spraw komunikacji Jason Knauf 5 maja, a więc na dwa tygodnie przed ceremonią, wydał oświadczenie, że

Być bliżej ludu

Chętnych do świętowania zapewne nie zabraknie, a monarchia dzięki zaproszeniu ociepli swój wizerunek i zrealizuje swój zamysł, aby być jeszcze bliżej ludu. Zdaniem dr. Janusza Sibory, badacza dziejów dyplomacji, protokołu dyplomatycznego i ceremoniału państwowego, taką dbałość o wizerunek, a co za tym idzie, także stan posiadania monarchii brytyjskiej, obserwujemy od zakończenia I wojny światowej. – tłumaczy.

Dwór królowej Elżbiety II bardzo skrzętnie zabiega o dobrą opinię. - wyjaśnia dr Sibora.

Windsorowie na ślub Meghan i Harry’ego na pewno stawią się tłumnie. Poza nimi -jak wynika z oficjalnego oświadczenia - będą też m.in. dwie siostry księżnej Diany. Jedna z nich - lady Jane Fellowes - ma podczas ceremonii wygłosić przemówienie. Zanim jednak Meghan i Harry powiedzą sobie sakramentalne "tak", matka panny młodej, Doria Ragland, pojawi się na specjalnym spotkaniu z rodziną królewską - królową Elżbietą, jej mężem księciem Filipem oraz bratem Harry’ego - Williamem oraz jego żoną Kate. Thomas Markle, ojciec Meghan, miał niedawno zawał serca, czeka go poważna operacja, w związku z czym nie przyjedzie do Londynu.

Białe róże i cytrynowy tort

Co jeszcze wiadomo na temat samej uroczystości? Na ślub syna zapraszał gości sam książę Karol. Zaproszenia wydrukowano czarnym tuszem na papierze w kolorze kości słoniowej. Ich brzegi, podobnie jak i książęcy herb, czyli trzy strusie pióra z koroną przewiązane wstęgą, są pozłacane. Papier pochodzi z Wielkiej Brytanii, tusz sprowadzono ze Stanów Zjednoczonych.

Projektanci sukni dla Meghan muszą zachować tajemnicę do 19 maja. Spekuluje się, że ślubny strój przyszłej małżonki Harry’ego przygotowywany jest przez brytyjski dom mody Burberry.

Kwiatami zajmuje się znana florystyka Philipa Creddock. Przygotowuje kompozycje z roślin sezonowych, które pochodzą z posiadłości królewskiej. Przeważać mają białe róże, czyli ulubione kwiaty księżnej Diany, oraz naparstnice i piwonie, w których gustuje panna młoda. Goście mają pojawić się w formalnym stroju dziennym, co oznacza, że panowie założą ciemne marynarki i szare spodnie lub jasny garnitur, natomiast kobiety sukienki koktajlowe oraz obowiązkowo kapelusze.

Przyszłą księżną do ołtarza najprawdopodobniej poprowadzi matka, czyli instruktorka jogi Doria Ragland, i będzie to jedno z nielicznych podczas tej uroczystości złamanie tradycji. Po mszy Meghan i Harry przejadą ulicami miasteczka zabytkowym powozem z 1902 r. Weselni goście poczęstowani zostaną cytrynowym tortem z kwiatami bzu przygotowanym przez Claire Ptak, która prowadzi słynną w Londynie cukiernię Violet Cakes.

Nowożeńcy otrzymają z rąk królowej tytuły księżnej i księcia Sussex. Meghan dodatkowo zostanie księżną Walii.

Po ceremonii zaślubin odbędzie się obiad wydany przez królową Elżbietę II, a następnie kolacja dla 200 osób organizowana przez księcia Karola. Para młoda poprosiła gości, aby nie kupowali im prezentów ślubnych, a przeznaczone na to pieniądze przekazali na jedną z siedmiu wybranych przez nich organizacji charytatywnych. Podobnie zachowali się William i Kate, którzy siedem lat temu po swojej ceremonii ślubnej zebrali ponad 1 mln funtów. Pieniądze zostały rozdzielone między 26 fundacji. Cała uroczystość będzie kosztować aż 32 mln funtów, a zapłacą za nią królowa Elżbieta II i książę Karol.

Po weselu świeżo upieczeni małżonkowie wybiorą się w podróż poślubną. Mają pojechać do Namibii, a po powrocie będą mieszkać w Pałacu Kensington w Londynie.

Nowoczesność czy manipulacja?

Zdaniem dr. Sibory, choć wszystko wygląda pięknie i bajkowo, warto obalić kilka mitów dotyczących tej uroczystości. Jedne z nich jest nazywany w literaturze naukowej "fabrykacją króla i wizerunku monarchii". - tłumaczy.

Specjalista zwraca uwagę, że królowa Elżbieta II świetnie kontroluje roczny plan wydarzeń. - mówi dr Sibora.

Jak tłumaczy, odkąd służby informacyjne pałacu przeorganizowano i z trzech działów zrobiono jeden, informacje o rodzinie królewskiej są zwykłym śmiertelnikom odpowiednio dawkowane. - mówi.

Na ślubie Meghan i Harry’ego nie będzie czołowych brytyjskich polityków ani prezydenta USA. Zaproszenia dostało natomiast 2,6 tys. zwykłych ludzi. Co prawda nie pojawią się w kaplicy, która mieści jedynie 800 osób, ale będą uczestniczyć w ceremonii w ogrodach otaczających zamek.

- tłumaczy zawiłość tej sytuacji dr Sibora. Tu trzeba przypomnieć, że na ślubie księcia Andrzeja pojawiła się Margaret Thatcher, a na ślubie Diany i księcia Karola nie zabrakło Nancy Reagan. – stwierdza dr Sibora.

Kolejnym mitem, który jego zdaniem przy okazji królewskiego ślubu warto obalić, jest mit nowoczesności. – uważa.

Okazuje się, że wśród 2,6 tys. „zwykłych ludzi”, zaproszonych na ślub Harry’ego i Meghan, aż 1,2 tys. to osoby zasłużone brytyjskiemu społeczeństwu. Pałac Kensington starannie wybrał ich z organizacji charytatywnych, wspieranych przez księcia i jego narzeczoną. To m.in. stu uczniów z dwóch lokalnych szkół, 610 członków społeczności zamku Windsor oraz 530 członków rodziny królewskiej. – – mówi dr Sibora.

Królowa trendsetterka

Po co cały ten zgiełk? Zdaniem dr Anny Jupowicz-Ginalskiej, medioznawczyni z UW, monarchia jest świetną ambasadorką Wielkiej Brytanii. - mówi, Pałac Kensington doskonale porusza się w internecie i zna siłę mediów społecznościowych, jego mieszkańcy wydają się więc być blisko zwykłego człowieka.  - tłumaczy dr Jupowicz-Ginalska.

Z kolei dr Sibora dodaje, że promocja przy użyciu aparatów fotograficznych czy kamer w rodzie Windsorów miała miejsce również przed panowaniem królowej Elżbiety.- wymienia.

Do promocji swojego wizerunku Windsorowie wykorzystują nie tylko śluby. Całą Anglię oagraniało szaleństwo związane z narodzinami kolejnych dzieci Kate i Williama. Gdy tylko rozchodziła się wieść, że księżna lada chwila urodzi dziecko, przed szpitalem St. Mary’s w Londynie od razu gromadziły się tłumy. Pikanterii ostatnim narodzinom, które miały miejsce 23 kwietnia, dodawały spekulacje, czy księżna zdąży urodzić przed ślubem Harry’ego i czy pojawi się na uroczystości.

- zauważa dr Jupowicz-Ginalska. Wystarczy przypomnieć, jak podczas urodzin Elżbiety II książę Karol w trakcie przemówienia zwrócił się do królowej per „mamusiu”. Królowa podczas wywiadu dla BBC wyznała z kolei, że jej korona waży prawie 2 kg i to bardzo niezdrowe dla kręgosłupa.

- śmiała się monarchini. Takie mikrogesty stają się niezwykle potężnym orężem w walce o przychylność publiczności.

W lutym tego roku głowa rodu Windsorów zadebiutowała w świecie mody i wzięła udział w pokazie. Zaliczyła przy tym wpadkę, bo postawiła pod krzesłem torebkę. Media uznały, że to wbrew etykiecie i sprawę nagłośniły. – tłumaczy dr Sibora.

Wspomina słynną wizytę prezydenta USA Eisenhowera z 1959 r., kiedy to przyjęła jego i jego małżonkę w zamku Balmoral położonym w Szkocji. Prezydenta oczarowały podane podczas podwieczorku babeczki. Królowa, znana z zamiłowania do słodkości, w liście wysłanym w 1960 r. do Eisenhowera napisała:

– wyjaśnia dr Sibora.

Królewskie wpadki rzadko bywają sprawą przypadkową. -wyjaśnia dr Jupowicz-Ginalska.

Niezwykłym wydarzeniem był pogrzeb księżnej Diany. Książę Karol wraz z synami szli za jej trumną w żałobnym kondukcie. – – mówi dr Jupowicz-Ginalska.

Mezalians jest démodé

Ludzką twarz królowa pokazuje również dziś, gdy godzi się na kolejny ślub członka rodziny z osobą nie dość, że spoza arystokracji, to na dodatek rozwódką. Za tą zgodą idą jednak ogromne wyzwania, jakie staną przed Meghan. Będzie musiała przejść przyspieszony kurs królewskiej etykiety i protokołu, m.in. wsiadania do auta ze złączonymi nogami czy tzw. skosu księżnej, a więc takiego siadania na krześle, aby spódnica lub sukienka nie odkrywały zbyt wiele. W marcu została ochrzczona przez Kościół anglikański podczas sekretnej ceremonii. Chociaż chrzest nie był konieczny do udzielenia jej ślubu z Harrym, sama tuż po zaręczynach podjęła taką decyzję. Dzięki temu podczas ceremonii zaślubin wraz ze swoim mężem będzie mogła przyjąć komunię świętą. Udzielił go arcybiskup Justin Welby, który wcześniej wprowadzał Meghan w zasady wiary. Podczas 45-minutowej uroczystości nie zabrakło rzecz jasna samego Harry’ego oraz nielicznych królewskich pomocników.

- mówi dr Jupowicz-Ginalska.

Jej zdaniem miłosne perypetie monarszej rodziny mają wymiar nieco bajkowy. Ludzie na całym świecie z zaciekawieniem śledzą ich przebieg tak, jakby oglądali emocjonujący serial. wyjaśnia.

W Polsce wydarzenia w królewskiej rodzinie budzą też ogromne emocje, ponieważ – jak tłumaczy dr Jupowicz-Ginalska – mamy tendencję do szukania polskich wątków w różnych europejskich czy globalnych historiach.  – mówi.

Czyj ślub w Polsce wywołałby podobne emocje? O miano „polskiej księżniczki” mogłyby rywalizować dwie młode damy – Kinga Duda i Kasia Tusk. Gdy 22 września 2012 r. na ślubnym kobiercu stawała córka Aleksandra Kwaśniewskiego, przed warszawską Katedrą Polową Wojska Polskiego zebrały się tłumy. Jak opisywały tabloidy, ludzie stratowali donice z kwiatami, które stały przed świątynią. Pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska błagalnym tonem zwracała się do gapiów, aby przepuścili narzeczonych i pozwolili im spokojnie wejść do kościoła. Z tłumu dało się słyszeć okrzyki zachwytu w stylu „Nasza Oleńka, nasza księżniczka”. Nie wszyscy jednak byli aż tak zachwyceni zbiegowiskiem i szumem wokół tego wydarzenia. Pod tekstami o ślubie Aleksandry Kwaśniewskiej i piosenkarza Kuby Badacha pojawiały się komentarze w stylu:

Uroczystość książęcych zaślubin w Londynie 19 maja będzie transmitowana także przez największe polskie stacje telewizyjne. Ludzie siądą więc przed odbiornikami, a potem będą mieli co komentować

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj