Putin zapowiada, że nie będzie walczył o kolejną kadencję i nie zamierza w tym celu zmieniać konstytucji. Deklaruje jednak, że wskaże kandydata na swojego następcę. Wybory do Dumy, piąte w historii postsowieckiej Rosji, odbędą się po raz pierwszy w oparciu o całkowicie proporcjonalną ordynację przy wysokim 7-procentowym progu.
Zdecydowanym faworytem jest putinowska partia władzy - Jedna Rosja. Sondaże dają jej gigantyczne 57-59-procentowe poparcie. Do Dumy weszliby także komuniści (18 proc.), drugie z prokremlowskich ugrupowań - lewicowo-populistyczna Sprawiedliwa Rosja (9 proc.) oraz nacjonalistyczno-populistyczna LDPR Władimira Żyrinowskiego (7 proc.).
Według większości sondaży, szans na pokonanie progu nie ma żadne z ugrupowań demokratycznych i liberalnych, najbardziej podkreślających swoją wrogość wobec Putina. Sojusz Sił Prawicowych (SPS) i Jabłoko Grigorija Jawlińskiego mają najwyżej 3-4-procentowe poparcie.