Niedawna publikacja akt sądowych powiązanych z Jeffreyem Epsteinem sprawiła, że mroczna przeszłość amerykańskiego finansisty znów znalazła się w centrum uwagi światowych mediów. Dokumenty udostępnione przez Departament Sprawiedliwości USA rzuciły nowe światło na sieć kontaktów przedsiębiorcy, potwierdzając m.in. jego zażyłe relacje z brytyjskim księciem Andrzejem.
W aktach przewijają się również nazwiska osób z najwyższych szczebli polityki, w tym Donalda Trumpa. Narastające zainteresowanie opinii publicznej i liczne spekulacje skłoniły w końcu do reakcji Melanię Trump, która zdecydowała się publicznie odnieść do pojawiających się w tym kontekście wątków.
Melania Trump zaprzecza jakimkolwiek związkom z Jeffreyem Epsteinem
Pierwsza Dama Melania Trump powiedziała, że "nigdy nie miała relacji ze zmarłym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem i jego wspólniczką Ghislaine Maxwell". Kłamstwa łączące mnie z haniebnym Jeffreyem Epsteinem muszą skończyć się dziś. Osoby, które rozpowszechniają o mnie nieprawdę, są pozbawione zasad etycznych, pokory i szacunku. Nie sprzeciwiam się ich niewiedzy, lecz odrzucam ich złośliwe próby oczernienia mojego imienia - mówiła.
Nigdy nie przyjaźniłam się z Epsteinem - powiedziała. Nie jestem ofiarą Epsteina. Epstein nie przedstawił mnie Donaldowi Trumpowi.
Pierwsza dama dodała, że ona i prezydent byli zapraszani na te same przyjęcia co Epstein "od czasu do czasu", ponieważ "w Nowym Jorku i Palm Beach częste jest spotykanie się w podobnych kręgach towarzyskich".
Pierwsza dama wydała oświadczenie
W swoim oświadczeniu pierwsza dama wyjaśniła, że spotkała Epsteina po raz pierwszy dopiero w 2000 roku, na przyjęciu, na którym była z mężem. Nigdy nie spotkałam Epsteina i nie miałam pojęcia o jego przestępczych poczynaniach - powiedziała. W mediach społecznościowych od lat krąży wiele fałszywych zdjęć i oświadczeń na temat Epsteina i mnie. Uważajcie, w co wierzycie - stwierdziła.