Premier stwierdził, że priorytetem następnego rządu Węgier musi być odrzucenie szaleństwa – jakim nazwał udzielanie Ukrainie pożyczek przez UE – zapewniając, że jego rząd to zrobi. Dodał, że węgierskie władze muszą też bronić interesów energetycznych Węgier, czyli utrzymać dostawy surowców energetycznych z Rosji.
Orban: Zagraniczne służby ingerują w wybory
Orban oskarżył w przemówieniu "zagraniczne agencje wywiadowcze" o ingerowanie w proces wyborczy w kraju. W jego ocenie służby te zostały zaproszone na Węgry przez opozycję, "aby pomogły jej wygrać".
Węgierski premier podkreślił, że "w obliczu większych wyzwań potrzebujemy co najmniej 3 milionów głosów, aby zapewnić bezpieczeństwo Węgier", co jego zdaniem gwarantuje jedynie jego reelekcja. Zaapelował do wyborców, aby "zaprosili do głosowania wszystkich, których znają", mówiąc: To nie czas na brak doświadczenia; potrzebujemy wytrwałości, bezpieczeństwa i pewnej ręki.
Orban: W tych trudnych czasach tylko Fidesz daje pewność
Na zakończenie przemówienia poprosił mieszkańców Debreczyna o przekonanie rodziny, sąsiadów i współpracowników, że "w tych trudnych czasach tylko Fidesz daje pewność".
Debreczyn jest drugim co do wielkości miastem Węgier. W sobotę wizytę złoży w nim główny rywal Orbana, przewodniczący Tiszy Peter Magyar, który wygłosi tam swoje ostatnie przemówienie przed zaplanowanymi na niedzielę wyborami parlamentarnymi.
Różnice między niezależnymi a rządowymi sondażami
W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc. Badania opinii wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego.
Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.