Dziennik Gazeta Prawana logo

Wenezuela na skraju wojny domowej. Lider opozycji ogłosił się prezydentem. Uznały go UE i USA. Rosja i Chiny wspierają Maduro

24 stycznia 2019, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Antyrządowa demonstracja w Wenezueli
Antyrządowa demonstracja w Wenezueli/PAP/EPA
Rosja uznaje Nicolasa Maduro za prawowitego prezydenta Wenezueli, a jego rząd za legalny - ogłosiły w czwartek Kreml i MSZ w Moskwie. Rosja ostrzegła także "kraje trzecie" przed ewentualną ingerencją z zewnątrz.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Maduro pozostaje w Wenezueli . Rosja uważa . Pieskow zapewnił, że Moskwa śledzi rozwój wypadków w Wenezueli i jest bardzo zaniepokojona sytuacją w tym kraju. - wskazał. Podkreślił następnie, że taką ingerencję Moskwa uważa za . Wypowiedzi na temat - oznajmił rzecznik Kremla.

Na razie Wenezuela nie zwracała się o pomoc do Rosji; Kreml obecnie nie planuje rozmowy telefonicznej Maduro i prezydenta Władimira Putina - przekazał Pieskow. Dodał, że Moskwa obecnie nie kontaktuje się w sprawie Wenezueli ze Stanami Zjednoczonymi. Pytany o możliwość dialogu Maduro z opozycją oświadczył, iż jest to wewnętrzna sprawa Wenezueli. Przedstawiciel Kremla nie skomentował sugestii, iż w obecnej sytuacji Rosja może niepokoić się perspektywami spłaty przez Wenezuelę udzielonej jej kredytu. Zapewnił natomiast, że Moskwa jest zainteresowana Nazwał ten kraj ważnym partnerem handlowym i gospodarczym Rosji.

MSZ Rosji określiło administrację Maduro mianem legalnego rządu Wenezueli. Oświadczyło, że uznanie przez USA i kraje regionu tymczasowego prezydenta - którym obwołał się Juan Guaido - ma na celu , a także . Resort oznajmił, że. Ocenił, że działania te - czytamy w komunikacie.

- dodało ministerstwo. Zaapelowało do "kierujących się zdrowym rozsądkiem" opozycyjnych polityków wenezuelskich, by . Wcześniej w czwartek opublikowano w Moskwie wywiad wiceszefa MSZ Rosji Siergieja Riabkowa dla magazyn, przeprowadzony jeszcze przed środowymi wydarzeniami w Caracas. Riabkow zapowiadał w nim, że Rosja będzie z Wenezuelą

Riabkow wyrażał też przekonanie, że nastąpią . Zarzucił Stanom Zjednoczonym, iż starają się . Ostrzegł władze USA przed ingerencją wojskową w sprawy Wenezueli, zaznaczając, iż doprowadziłoby to do urzeczywistnienia się "katastrofalnego scenariusza". Zaznaczył, że Rosja będzie podtrzymywać Wenezuelę, którą nazwał "strategicznym partnerem". Wiceszef MSZ wskazał także, że Rosja nie ma zamiaru odchodzić od obecnej współpracy z Wenezuelą w różnych sferach.

W nocy ze środy na czwartek rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa skrytykowała kraje zachodnie w związku z wydarzeniami w Wenezueli. Z kolei przewodniczący Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu Rosji) Wiaczesław Wołodin oświadczył, że odsunięcie od władzy Maduro jest nielegalne.  - powiedział szef dyplomacji polskim dziennikarzom w Davos.

Czaputowicz: Wydarzenia w Wenezueli są problemem dla Polski

Jak zaznaczył, wydarzenia w Wenezueli rzeczywiście są - podkreślił Czaputowicz. Dopytywany, czy na uznanie - wzorem USA - lidera opozycji, przewodniczącego demokratycznie wybranego parlamentu Juana Guaido za tymczasowego prezydenta kraju, Czaputowicz powiedział:

 Chiny: Mamy nadzieję, że wszystkie strony w Wenezueli rozwiążą spory polityczne

Chiny popierają rząd prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i są przeciwne wtrącaniu się w wewnętrzne sprawy tego kraju – oświadczyła w czwartek rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying. W środę Waszyngton uznał opozycjonistę Juana Guaido za prezydenta Wenezueli. Chiny i liczą, że społeczność międzynarodowa , by takiej ingerencji nie było – dodała rzeczniczka chińskiego MSZ.

Hua oceniła, że USA i Wenezuela to wyraziła nadzieję, że będą w stanie prowadzić dwustronne relacje w oparciu o wzajemny szacunek i zasadę nieingerencji.- powiedziała rzeczniczka.

W środę na ulice wielu wenezuelskich miast wyszli demonstranci, żądając ustąpienia socjalistycznego prezydenta Nicolasa Maduro i jego rządu. Lider wenezuelskiej opozycji, przewodniczący demokratycznie wybranego parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju. Niedługo później uznały go w tej roli Stany Zjednoczone, a w ślad za nimi Organizacja Państw Amerykańskich (OPA) oraz część państw zachodniej półkuli, w tym Argentyna, Kanada, Brazylia, Kolumbia, Panama, Peru, Ekwador, Kostaryka, Gwatemala i Paragwaj. Poparcie dla Maduro zadeklarowały natomiast Meksyk, Boliwia, Kuba, Nikaragua, Turcja, Rosja i Chiny. Unia Europejska wyraziła dla parlamentu Wenezueli jako demokratycznie wybranej instytucji i zaapelowała o przeprowadzenie „wolnych i wiarygodnych wyborów”.

Maduro rozpoczął niedawno swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta. W maju 2018 roku zwyciężył w wyborach, które większość opozycji uznała za sfałszowane i nie brała w nich udziału.

Opozycja oskarża prezydenta Maduro o doprowadzenie bogatego w surowce kraju do ruiny gospodarczej. 96 proc. swych przychodów Wenezuela czerpie ze sprzedaży ropy naftowej. Spadek cen surowców energetycznych w ostatnich latach znacznie pogłębił wenezuelski kryzys. We wrześniu ubiegłego roku Maduro odwiedził Chiny, gdzie zabiegał o umowy i pożyczki. Członkowie wenezuelskiego rządu podkreślali przyjazne stosunki i współpracę pomiędzy obu krajami.

Według danych agencji Reutera w ostatniej dekadzie Chiny przekazały Wenezueli równowartość ponad 50 mld dolarów w formie pożyczek za ropę. Pomogło to ChRL zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne, a jednocześnie wzmocniło antyamerykańskiego sojusznika w Ameryce Południowej. Przypływ funduszy został jednak wstrzymany trzy lata temu, gdy władze w Caracas poprosiły o zmianę warunków płatności w związku ze spadkiem cen ropy i zmniejszeniem wydobycia, które wpędziły gospodarkę Wenezueli w hiperinflację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj