Wpisanie neonazistowskich Blood & Honour oraz Combat 18 na listę ugrupowań takich jak Al-Kaida, Boko Haram czy Hezbollah oznacza, że kanadyjskie władze uznały, iż dana organizacja „świadomie przeprowadzała, podejmowała próby działań terrorystycznych, uczestniczyła w nich lub je umożliwiała”.

Reklama

Kanadyjskie prawo przewiduje m.in. konfiskatę aktywów, a za pomoc w prowadzeniu takiej działalności - karę więzienia. Banki i inne podmioty rynku finansowego muszą informować policję federalną oraz agencję wywiadu, Canadian Security Intelligence Service (CSIS), o wszelkich zauważonych próbach finansowania takich organizacji. Obowiązek raportowania dotyczy też prania brudnych pieniędzy.

Istniejące od 1987 roku Blood & Honour i „zbrojne” przedłużenie tej organizacji, Combat 18, zostały wpisane na listę m.in. z powodu ich udziału w atakach na budynek zamieszkały przez Romów w Czechach w 2012 roku i zabójstwie bezdomnych w 1998 roku w Tampa na Florydzie; wyrok skazujący zapadł w 2012 roku.

W najnowszym raporcie CSIS dyrektor tej instytucji David Vigneault podkreślił, że „Kanada bezpośrednio doświadczyła zagrożeń ze strony osób i grup internetowych, które przyjmują skrajnie prawicowy światopogląd i promują udział w aktach przemocy lub biorą w nich udział”.

Vigneault mówił też w mediach, że obawy CSIS budzą również zagrożenia ze strony prawicowych ekstremistów i zwolenników białej supremacji, ponieważ nie ograniczają się do nienawistnych wpisów czy manifestacji, ale sięgają po przemoc. - Są osoby, które używają terrorystycznych metod, by spowodować szkody - mówił, wskazując m.in. na ubiegłoroczny atak na przechodniów w Toronto, do którego użyta została ciężarówka.

Do znanych wcześniej ugrupowań wrogich wobec imigrantów i zmian w społeczeństwie, takich jak Soldiers of Odin, La Meute (fr. wataha) w Quebecu, AWD, Proud Boys, Hammerskins Nation dołączyły ostatnio nowe, takie jak Pegida. W minionym tygodniu telewizja Global News ujawniła wewnętrzny raport kanadyjskiej armii z listopada 2018 roku w sprawie działalności grup skrajnej prawicy w wojsku. W raporcie zidentyfikowano kilkanaście osób działających w ekstremistycznych organizacjach i wskazano, że skrajna prawica chętnie rekrutuje swoich członków spośród byłych wojskowych.

Reklama

Od 2014 roku doszło do 19 zabójstw popełnionych przez członków ugrupowań skrajnej prawicy. Z danych policji wynika, że między 2014 a 2017 rokiem liczba zgłaszanych przestępstw motywowanych nienawiścią rasową, religijną, wobec kobiet i społeczności LGBT wzrosła o 60 proc., do 2073 udokumentowanych zgłoszeń. Specjaliści szacują jednak, że 80-85 proc. takich przypadków nie jest zgłaszanych policji.

W marcu br. rząd Kanady zamówił u specjalistów z Uniwersytetu Ontario raport, który ma zidentyfikować przyczyny pojawiania się zradykalizowanych grup, a także opracować kroki prewencyjne. Poprzedni taki raport został ukończony w 2015 roku, ale dotyczył dużych miast; nowy ma objąć także obszary wiejskie i małe miasta.