- – powiedział Hłaz.
Wskazał, że pamięć o milionach żołnierzy radzieckich i alianckich, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, a także o milionach cywili, ofiar nazistowskich zbrodniarzy "jest święta dla Białorusinów".
- – dodał Hłaz.
Według doniesień "Rzeczpospolitej" "prezydent Białorusi zrezygnował z wizyty w Polsce, ponieważ na obchody nie został zaproszony prezydent Rosji Władimir Putin". "Z tego również powodu, jak twierdzi dobrze poinformowane źródło w Mińsku, białoruskie władze nie odważyły się wydelegować na obchody wysokiej rangi polityka" – napisał polski dziennik.
Eksperci z z Białorusi: Łukaszenka nie jedzie do Polski, by nie drażnić Rosji
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie przyjedzie do Polski na uroczystości z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, by nie drażnić Moskwy – uważają białoruscy analitycy. Ich zdaniem na przeszkodzie stoją też rozbieżności w ocenie września 1939 r.
– ocenił w rozmowie z portalem Naviny.by politolog Andrej Fiodorau, którego zdaniem .
Autor komentarza publicysta Alaksandr Kłaskouski przypomina, że nieskorzystanie z zaproszenia do Polski to nie pierwsza taka decyzja Łukaszenki w ostatnim czasie. Po "rozmrożeniu" relacji z Zachodem białoruski prezydent był kilkakrotnie zapraszany, w tym do Brukseli, Monachium, na Łotwę i do Austrii. Na razie na wizytę się nie zdecydował.
Według politologa Walera Karbalewicza w przypadku uroczystości 1 września ważna jest jeszcze inna przyczyna. – ocenił. Wskazał m.in. na próby usprawiedliwiania paktu Ribbentrop-Mołotow przez Rosję, podczas gdy w Europie jest on oceniany jednoznacznie negatywnie.
Jego zdaniem percepcja Polski i Białorusi różni się w tej sprawie. wskazał Karbalewicz.
– ocenia autor artykułu.
Kłaskouski uważa, że Łukaszence przeszkadza "bariera światopoglądowa, egzystencjalna". I chociaż zaniepokojony rosyjską presją, by "pogłębiać integrację" w ramach państwa związkowego, szuka możliwości w relacjach z Europą, to "robi to przez zaciśnięte zęby" - czytamy. – przekonuje publicysta.