Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy mają swojego Skripala? Tajemnica zamachu w Berlinie, ślad prowadzi do Warszawy

3 października 2019, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Broń
Broń/Shutterstock
Egzekucja Czeczena z gruzińskim paszportem w Berlinie była najprawdopodobniej politycznym morderstwem na zlecenie rosyjskich służb - wynika z ustaleń "Die Zeit".

Domniemany morderca Czeczena zaraz po aresztowaniu spotkał się z dwoma rosyjskimi dyplomatami na długiej rozmowie "po rosyjsku i bez nadzoru ze strony niemieckiej policji" - donosi "Die Zeit" cytowane przez "Deutsche Welle".

"Zgodnie z umową o przedstawicielstwach dyplomatycznych taka opieka nad zatrzymanym jest dozwolona, jednak tak szybka i intensywna reakcja jest wydarzeniem niecodziennym" - pisze "Die Zeit".

Do zamachu doszło 23 sierpnia w parku w Berlinie. 40-letni Czeczen z gruzińskim paszportem zginął od trzech strzałów w głowę. Strzelał rowerzysta. Czeczen na początku minionej dekady walczył przeciwko Rosji - przypomina "Deutsche Welle".

Dzięki relacjom świadków potencjalny zamachowiec został ujęty nieopodal miejsca zbrodni. W jego mieszkaniu znaleziono dużą sumę pieniędzy w gotówce. Jednocześnie policyjni nurkowie wyłowili z rzeki perukę, rower i pistolet marki Glock, z którego padły strzały.

Śledztwo wykazało, że broń sprzedano w 1986 roku z Austrii do Estonii, wchodzącej wówczas w skład ZSRR. W pistolecie wymieniono lufę celem zatarcia śladów. Glocka przekazano zamachowcowi podczas podróży z Warszawy do Berlina - ustalili niemieccy śledczy.

Podejrzany o morderstwo Rosjanin posługiwał się fałszywym nazwiskiem Wadim Sokołow. Przed domniemanym zabójstwem podróżował z Moskwy do Paryża, a stamtąd do Warszawy, gdzie na kilka dni wynajął pokój w jednym z hoteli w centrum. Polskie służby są w posiadaniu prywatnych przedmiotów należących do podejrzanego - zaznacza "Deutsche Welle".

Zamachowiec jest członkiem jednostki specjalnej rosyjskiego MSW, skazanym za morderstwo i wypuszczonym z celi na krótko przed zamachem - donosiły wcześniej m.in. "Der Spiegel" i "Wall Street Journal".

Tymczasem ofiara, czyli Zelimkhan Khangoszwili, przeżył już kilka zamachów, m.in. w Tbilisi w 2015 roku. Czeczen przez jakiś czas przebywał na Ukrainie, a następnie udał się do Niemiec, gdzie wystąpił o azyl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Deutsche Welle
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj