Dziennik Gazeta Prawana logo

Łowca krokodyli dostał pośmiertny znaczek

5 listopada 2007, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W Australii można kupić znaczki pocztowe wydane w hołdzie tragicznie zmarłemu przyrodnikowi Steve'owi Irwinowi. Od razu rzucili się na nie kolekcjonerzy. Nic dziwnego - znaczek z łowcą krokodyli i jego dziećmi, podpisany "bardzo kocham tatusia" to prawdziwy rarytas.

Znaczek za 50 australijskich centów pokazuje Irwina z jego uśmiechniętymi dziećmi: córeczką Bindi i synkiem Bobem. Wokół szyi przyrodnika wije się ogromny wąż.

Programy i filmy dokumentalne z udziałem Steve'a Irwina obejrzało ponad 200 mln widzów w 120 krajach. Przyrodnik stał się postacią kultową, dzięki której wiele osób łaskawszym okiem spojrzało na zabójcze krokodyle i wielkie pająki.

Steve Irwin zginął, kręcąc film na północnym wybrzeżu Australii, gdy płaszczka ugodziła go w serce ogonem zakończonym trującym szpikulcem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj