W Rumunii zostało wyznaczonych 5 szpitali chorób zakaźnych, gdzie podejrzani o kontakt z nowym wirusem zostali przyjęci i zlecono im szybkie testy w celu jego wykrycia. 50 rumuńskich artystów, którzy w zeszłym miesiącu koncertowali w mieście Wuhan, wrócili do Rumunii we wtorek i zostali poddani kwarantannie. Są oni pracownikami filharmonii i oper w Timiszoarze, Arad, Oradei, Klużu, Braszowie, Bukareszcie i Konstancy.

Reklama

Ioan Garboni, dyrektor Filharmonii w Timiszoarze ma nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Zapewnił, że podjął decyzję o 2 tygodniach wolnego dla wszystkich pracowników, aby nie odwiedzali dużych skupisk ludności. Ponadto jest w stałym kontakcie z dyrekcją Instytutu Zdrowia Publicznego, aby w razie konieczności podjąć dodatkowe środki. Zdaniem ekspertów ds. zdrowia ryzyko, że nowy koronawirus dotarł do Rumunii, jest bardzo niskie. Ponieważ jednak istnieje taka możliwość, podjęte środki mają na celu wykrycie ewentualnych przypadków.

Władze Rumunii wyznaczyły szpitale, w których można przyjąć osoby ewentualnie zakażone nowym wirusem. Są to: Państwowy Instytut Chorób Zakaźnych im. Mateia Balş i Szpital im. Wiktora Babeşa w Bukareszcie, jak również szpitale chorób zakaźnych w Timiszoarze, Klużu i Jassach. W Państwowym Instytucie Chorób Zakaźnych im. Mateia Balş istnieją specjalne izolatki. Pomieszczenia są całkowicie oddzielone od innych sekcji i laboratoriów, a personel medyczny jest zabezpieczony w specjalne kombinezony, gdyby wszedł w kontakt z ewentualnie zakażonymi.

Pacjent zostaje przeniesiony do izolatki osobnym korytarzem, niż personel medyczny. W izolatce przeprowadzane są wszystkie badania lekarskie i zabiegi. Następnie, aby uniknąć ryzyka rozprzestrzeniania się ewentualnego wirusa, lekarze i pielęgniarki przechodzą dekontaminację tj. prysznic w celu chemicznego odkażenia. Zostaną także zakupione szybkie testy, jak zapewnił prof. dr Alexandru Rafila, Prezes Stowarzyszenia Mikrobiologów. Zaznaczył, że na wypadek wykrycia ogniska zakaźnego u podejrzewanych przypadków władze zajmą się akwizycją odczynników i pilotażową diagnostyką laboratorium.

Nawet jeśli Rumunia nie ma bezpośrednich połączeń lotniczych z Chinami, na rumuńskie lotniska zostaną wysłane wyspecjalizowane zespoły medyczne i zostaną utworzone termalne pokoje do wykrywania pacjentów z gorączką.

W samolocie lub po przylocie do Rumunii pasażerowie będą otrzymywać kwestionariusz, w którym muszą napisać, czy mieli kontakt z osobami zakażonymi nowym wirusem i czy przebywali na obszarach, na których miało miejsce występowanie koronawirusa.

Dr Adrian Streinu Cercel, kierownik Państwowego Instytutu Chorób Zakaźnych im. Mateia Balş, stwierdził, że w okresie 14 dni od wjazdu do kraju, uważa się, iż osoba może zostać zakażona wirusem w czasie okresu jego inkubacji. W przypadku wystąpienia objawów, taka osoba zostanie skierowana do specjalisty chorób zakaźnych albo na oddział chorób zakaźnych.

Symptomy zakażenia wywołanego przez nowy wirus grypy są podobne do kilku chorób układu oddechowego: gorączka, kaszel, kichanie, trudności w oddychaniu. Stan pacjenta może się gwałtownie pogorszyć, a nawet doprowadzić do śmierci. Rozprzestrzenianie zachodzi szybko drogą kropelkową, podobnie jak w przypadku innych wirusów. Eksperci twierdzą, że mobilność Chińczyków i fakt, że mówimy o nowym wirusie, na którego nie ma antidotum, są głównymi problemami. Ponadto jego ognisko nie zostało jeszcze wykryte i może być nadal aktywne.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wszystkim krajom aktywne monitorowanie, zapobieganie i przygotowanie do ewentualnej interwencji. Rumuńska grupa robocza została powołana z ekspertów ds. zdrowia oraz przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Nelu Tătaru, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, poinformował, że powołana grupa robocza będzie się spotykać raz w tygodniu, a w razie konieczności, tak często, jak będzie to potrzebne. Ponadto podczas spotkań będzie omawiana i monitoryzowana sytuacja dot. ptasiej grypy, rozpoczętego sezonu grypowego oraz zespołu środków zapobiegawczych, diagnostycznych i leczniczych.