Jestem przekonany, że to kolejna psychoza. Bardziej możemy ucierpieć z powodu paniki niż od samego wirusa - ocenił białoruski przywódca.

Reklama

Jak zapowiedział, celem narady było omówienie sytuacji epidemiologicznej i działań systemowych w ramach walki z zakażeniami. W spotkaniu wzięli udział minister zdrowia Uładzimir Karanik oraz specjaliści, m.in. epidemiolodzy i wirusolodzy.

Zamykanie granic przez sąsiadów w związku z epidemią Łukaszenka określił jako „kompletną głupotę. W żaden sposób to Rosji nie chroni, tym bardziej, że zamykają selektywnie (mogą ją np. przekraczać kierowcy tirów) – ocenił.

Obecnie na świecie powstała sztuczna sytuacja, w której człowiek nie może się dostać do domu. Musimy robić wszystko, żeby nasi obywatele mogli jak najszybciej wrócić – dodał.

Według czwartkowych doniesień ministerstwa sportu i turystyki poza granicami kraju przebywa ok. 8 tys. turystów, którzy potrzebują pomocy w powrocie na Białoruś.

Zwracając się do szefa swojej administracji, prezydent polecił mu także zająć się Rosjanami, którzy „nie mogą wyjechać z Polski”. Trzeba im pomóc, niezależnie od tego, jak dzisiaj układają się nasze relacje z rosyjskimi władzami. Pomóżcie im w powrocie do ojczyzny, skoro Rosjanie nie mogą sobie z tym poradzić – powiedział.

Zapewnił również, że nie jest prawdą, jakoby w kraju brakowało kombinezonów ochronnych i masek, które Białoruś sama produkuje. Brakuje nam masek z filtrem (typu respirator) – wskazał, zalecając, by w ciągu tygodnia rząd wyznaczył, gdzie takie maski będą produkowane. To nie problem kupić maszynę (do produkcji) – ocenił.

Łukaszenka powtórzył również, że szkoły na Białorusi nie będą zamykane, ponieważ w takim przypadku dzieci trafią do dziadków, co może być dla starszych osób dodatkowym zagrożeniem. Jeśli rodzice się boją, to niech nie wysyłają dzieci do szkoły, my tego nie zabraniamy – powiedział Łukaszenka.

By "rozdzielić potoki studentów i pracowników" w Mińsku, uczelnie będą później rozpoczynać zajęcia, ma się również zmienić rozkład transportu miejskiego. Prezydent zasugerował również, że w walce z wirusem pomagają wizyty w saunie, ponieważ "wirus nie lubi wysokich temperatur i umiera w temperaturze 60 stopni". Po saunie natomiast można nie tylko zdezynfekować ręce wódką, ale i "przyjąć wewnętrznie sto gram" - dodał.

Wcześniej białoruski lider wskazał m.in., że najlepiej przed wirusem chroni życie na wsi. Traktor wyleczy wszystkich – mówił Łukaszenka.

Jak dotąd na Białorusi potwierdzono 51 przypadków zakażenia Covid-19.

"Rosja płonie od koronawirusa, a u nas jest spokojnie"

Odnotowaliśmy do dzisiaj dwa przypadki przywiezienia wirusa na terytorium Białorusi z Rosji. Pozostałe też zostały przywiezione z zagranicy. Białorusini tymczasem nie eksportowali wirusa – powiedział dwa dni wcześniej Hłaz.

W poniedziałek Rosja zapowiedziała zamknięcie granicy z Białorusią. Swoją decyzję władze Rosji uzasadniły m.in. tym, że Mińsk nie stosuje się do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), dotyczącej zamknięcia granic. We wtorkowym oświadczeniu WHO oceniła z kolei, że na obecnym etapie, gdy w kraju nie dochodzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się infekcji, działania podejmowane przez Białoruś są oparte na ocenie ryzyka i odpowiadają jej rekomendacjom.

Reklama

Myślę, że WHO będzie szczerze zdziwiona oświadczeniami strony rosyjskiej o nieprzestrzeganiu przez nas rekomendacji – powiedział Hłaz, podkreślając, że Mińsk "od początku całodobowo współpracuje z WHO i nie ma zaleceń, do których by się nie stosował”.

To przykre, że decyzje naszych rosyjskich przyjaciół w dużej mierze opierają się na abstrakcyjnych proporcjach, a nie na realnych danych czy interesach ludzi – powiedział Hłaz. Tym bardziej, że chodzi o obywateli kraju, będącego – jak powiedziano wczoraj na Kremlu - "najbliższym partnerem i sojusznikiem” – dodał.

75 lat temu wspólnie broniliśmy naszej granicy od napaści z zewnątrz. Niestety, dzisiaj Rosjanie i Białorusini są sztucznie umieszczani po przeciwnych stronach – podsumował Hłaz.

Rosja płonie od koronawirusa, a u nas jest spokojnie. To pytanie retoryczne, kto powinien się odgradzać – powiedział w poniedziałek prezydent Alaksandr Łukaszenka, komentując decyzję władz Rosji.