- podzielił się wrażeniami z pobytu w Mińsku szef "Solidarności" podczas briefingu na stołecznym lotnisku. Podkreślił, że jego związek będzie wspierać jedyny wolny związek zawodowy na Białorusi i jest gotów wrócić w każdej chwili do Mińska, gdy będzie taka potrzeba. - podsumował.
Ponadto przyznał, że trzeba zastanowić się nad tym, jak zagwarantować, by środki zgromadzone na Funduszu powołanym przez NSZZ "Solidarność” - „Solidarni z Białorusią” trafiały faktycznie do potrzebujących, a nie . Jego zdaniem, tak naprawdę nie wiadomo też, ile ten zryw będzie trwał. - mówił wskazując też na to, że do „akcji solidarnościowej" na Białorusi przystępują nowe grupy: prawnicy, lekarze.
zapewnił. Duda zwrócił uwagę na to, że w tej chwili reżim Łukaszenki przeszedł do działań prewencyjnych i wyłapuje ludzi, który są liderami i stoją "na pierwszej linii", by się ich pozbyć.
Przewodniczący NSZZ "S" planuje spotkać się w środę ze Swiatłaną Cichanouską, kandydatką opozycji w wyborach prezydenckich 9 sierpnia. - powiedział pytany o tematy, jakie poruszy w czasie spotkania. Zauważył też dalej, że polski rząd i prezydent Andrzej Duda, starają się pomagać, ale muszą poruszać się w ramach, które narzuca dyplomacja,
Na Białorusi od 9 sierpnia trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów, które według oficjalnych wyników wygrał Alaksandr Łukaszenka z wynikiem 80,1 proc. Swiatłana Cichanouska miała, według Centralnej Komisji Wyborczej, zdobyć zaledwie 10,1 proc. głosów.