Nasze kontakty z państwami członkowskimi UE doprowadziły na razie do tego, że dziesięć krajów członkowskich, wliczając nas , weźmie udział w pomocy - to znaczy w przesiedleniu nieletnich, którym nie towarzyszą opiekunowie - powiedział Seehofer w Berlinie. Dodał, że prowadzi się rozmowy także z innymi państwami.

Reklama

Według Seehofera największe grupy ludzi - liczące od 100 do 200 osób - zostaną przyjęte przez Niemcy i Francję. Dokładną ich liczebność będzie można jednak ustalić dopiero po zakończeniu rozmów z innymi państwami UE.

Obóz w miejscowości Moria na Lesbos został w nocy z wtorku na środę niemal całkowicie zniszczony przez kilka powstałych równocześnie pożarów. W przewidzianej na maksymalnie 3 tys. migrantów placówce przebywało ich ponad 12 tys. Podpaleń mieli dokonać mieszkańcy obozu w reakcji na objęcie ich kwarantanną koronawirusową.

Impas w negocjacjach w sprawie wspólnej europejskiej polityki azylowej doprowadził do obecnej katastrofalnej sytuacji na Lesbos - podkreślił Seehofer, który jest honorowym przewodniczącym bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU).

Poinformował też, że Grecji przekazano w czwartek propozycje dotyczące form pomocy Niemiec w zapewnieniu wyżywienia i dachu nad głową mieszkańcom spalonego obozu. Jak zadeklarował, niemiecki rząd chce działać tutaj wspólnie z organizacjami charytatywnymi.

Francja i Niemcy chcą przyjęcia przez kraje UE 400 małoletnich migrantów

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron rozpoczęli w czwartek działania, które mają umożliwić przyjęcie przez kilka krajów UE ok. 400 małoletnich migrantów z greckiego obozu Moria – podała agencja AFP, powołując się na źródła dyplomatyczne.

Młodzi ludzie zostaną podzieleni między kraje UE, które wezmą udział w tej francusko-niemieckiej inicjatywie - wyjaśniło źródło, dodając, że szczegóły zostaną przekazane później przez kanclerz, której kraj obecnie przewodniczy UE. Liczba 400 to "rząd wielkości", nie została jeszcze potwierdzona przez władze greckie – podaje źródło. Szwedzka komisarz Ylva Johansson potwierdziła, że trwają dyskusje między państwami członkowskimi UE na temat 400 nieletnich migrantów, którzy w środę wieczorem zostali przetransportowani z greckiej wyspy Lesbos na kontynent.

Tysiące migrantów na Lesbos straciły dach nad głową po wielkim pożarze, który w środę spustoszył Morię, największy obóz dla uchodźców w Grecji. Przebywało w nim cztery razy więcej osób niż wynosi oficjalna pojemność obozu. Panowały tam złe warunki, sprzyjające rozprzestrzenianiu się koronawirusa; obóz był często krytykowany przez organizacje pomocowe.

Macron zapowiadał rozmowy na temat dramatycznej sytuacji humanitarnej w Morii z kanclerz Merkel i premierem Grecji w czwartek rano. „Chcemy, aby Niemcy, Francja, z kilkoma innymi krajami europejskimi, w porozumieniu z Komisją Europejską, znalazły solidarne rozwiązanie - powiedział Macron podczas konferencji prasowej w Ajaccio na francuskiej Korsyce. Staramy się przekonać jak najwięcej krajów europejskich do przyjmowania uchodźców, w szczególności nieletnich – powiedział prezydent. W środę szef Rady Europejskiej Charles Michel zadeklarował w imieniu UE zmobilizowanie pomocy w związku z pożarem.

Wyspa Lesbos, która położona jest w niewielkiej odległości od wybrzeży Turcji, znalazła się w latach 2015-2016 na pierwszej linii podczas masowego napływu migrantów do Europy.