Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml zaniepokojony spadkiem poparcia dla Rosji na Białorusi. Co to oznacza dla Łukaszenki?

12 stycznia 2021, 09:44
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/Shutterstock
"Poparcie dla zbliżenia z Rosją na Białorusi maleje na tle protestów i poparcia Kremla dla Łukaszenki" – mówi PAP białoruski analityk Alaksandr Kłaskouski wskazując, że trend ten rozpoczął się już wcześniej. Zdaniem eksperta próba jego odwrócenia, to "zadanie niewdzięczne, a wręcz beznadziejne”.

 – mówi publicysta Alaksandr Kłaskouski, analizując obecne nastroje na Białorusi, gdzie od sierpnia trwają protesty przeciwko fałszerstwom wyborczym.

 – ocenia białoruski publicysta.

 – dodaje analityk.

Białoruska Pracownia Analityczna Andreja Wardamackiego przeprowadziła kolejne badania, z których wynika, że od września procent Białorusinów, którzy wybierają sojusz z Rosją, a nie z UE spadł z 51,6 proc. do 40 proc. UE wybrało 33 proc. badanych (we wrześniu 26,7 proc.). Sondaż przeprowadzono telefonicznie na 1008-osobowej grupie.

W wywiadzie dla rosyjskojęzycznej redakcji Deutsche Welle Wardamacki wyjaśnił wówczas, że jest to reakcja na poparcie Kremla udzielone Alaksandrowi Łukaszence w trakcie kryzysu powyborczego na Białorusi. „I to przy tym, że początkowo geopolityka nie odgrywała istotnej roli dla uczestników protestów. Chodzi zarówno o tych, którzy aktywnie wychodzili na ulicę, jak i o tych, którzy są bierni, ale popierają przemiany w kraju” – mówił Wardamacki.

 – mówi PAP mieszkający w Czechach rosyjski analityk Iwan Prieobrażeński.  – mówi Prieobrażeński.

Plany te miały być odpowiedzią m.in. na pogarszające się notowania Rosji wśród Białorusinów i brak realnie prorosyjskich sił.

Kłaskouski i Prieobrażeński podkreślają, że „problem” pojawił się znacznie wcześniej.  – mówi Kłaskouski.

 – uważa Kłaskouski.

Plan forsowanej przez Kreml ze zmienną dozą finezji reformy konstytucyjnej, która miałaby ograniczyć rolę prezydenta w białoruskim systemie, idzie opornie. Według Kłaskouskiego, deklarując gotowość do tej reformy, Łukaszenka będzie ją maksymalnie przeciągać i osłabiać i „na pewno chce dopuścić do żadnych zmian, które mogłyby zagrozić jego pozycji monopolisty”.

 – dodaje.

mówi Prieobrażeński. Według Prieobrażeńskiego jeśli uda się stworzyć na Białorusi pozory konkurencji parlamentarnej, to potrzebne zmiany będą forsowane, niezależnie od nastrojów społecznych.

Z kolei Kłaskouski przekonuje, że po doświadczeniach minionego pół roku „nie ma szans, by społeczeństwo zapomniało to, co się wydarzyło i jak zachowała się Moskwa”.  – przekonuje białoruski analityk.

 – mówi Kłaskouski.  – konstatuje Kłaskouski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj