Dziennik Gazeta Prawana logo

Konferencja z niespodziewanym udziałem Pratasiewicza. Padły słowa o Polsce

14 czerwca 2021, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Raman Pratasiewicz
<p>Raman Pratasiewicz na konferencji w Mińsku</p>/PAP/EPA
W Mińsku zorganizowano w poniedziałek konferencję, w której uczestniczą przedstawiciele MSZ, prokuratury, innych struktur państwowych, a także Raman Pratasiewicz, białoruski aktywista i opozycjonista, aresztowany 23 maja na lotnisku w Mińsku. Wcześniej zapowiadano, że tematem briefingu ma być m.in. incydent związany z przymusowym lądowaniem w Mińsku samolotu Ryanair z Aten do Wilna, a także uwolnienie z białoruskiego aresztu i wywiezienie do Polski działaczek Związku Polaków na Białorusi.

Aresztowany na Białorusi Raman Pratasiewicz, który niespodziewanie znalazł się na konferencji, zapowiadanej wcześniej przez MSZ jako spotkanie z urzędnikami różnych instytucji państwowych, zapewniał, że „mówi szczerze”, nie jest do niczego zmuszany, dobrowolnie zgodził się na współpracę ze śledczymi i przyznał się do winy.

- zapytał i wówczas zabrała głos Karawiankowa.  – powiedziała Karawiankowa, jedna z białoruskich niezależnych reporterek, zajmująca się m.in. polityką międzynarodową.

Poniedziałkową konferencję z udziałem przedstawicieli instytucji śledczych, straży granicznej, departamentu lotnictwa MSZ zwołał, by przedstawić międzynarodowej opinii białoruską interpretację głośnych i kontrowersyjnych wydarzeń – przymusowego lądowania Ryanair w Mińsku, aresztowania Pratasiewicza, uwolnienia i wywiezienia do Polski działaczek polskiej mniejszości.

Myśliwiec "towarzyszył" a nie "przechwytywał"

Przedstawiciele departamentu lotnictwa w ministerstwie transportu oraz dowództwa sił lotniczych po raz kolejny przekonywali, że w sprawie samolotu Ryanair Białoruś postępowała zgodnie z normami międzynarodowymi, a myśliwiec sił zbrojnych do niczego pilota nie zmuszał.

Arciom Sikorski z departamentu lotnictwa wskazał, że Polska i Irlandia pomimo wniosków ze strony białoruskiej nie przekazały Białorusi danych na temat rozmów pilotów w kokpicie, a także, że świat nie zareagował na apel Białorusi o dochodzenie w sprawie incydentu.

Dowódca sił lotniczych Ihar Hołub przekonywał, że myśliwiec "towarzyszył", a nie "przechwytywał". Wskazał również, że

"Polski rząd postawił ultimatum"

Raman Pratasiewicz, którego obecność – jak przekonywano – miała być spontaniczną decyzją, podjętą niedługo przed rozpoczęciem konferencji – apelował do dziennikarzy o niepowtarzanie "plotek". "Żartował", że Alaksandr Łukaszenka nie bił go w celi, zarzucił mediom i opozycji, że wykorzystują i manipulują jego rodzicami, robiąc z nich "zakładników sytuacji trwających w informacyjnej próżni".

Zapewniał, że czuje się świetnie, nikt na niego nie naciska, a decyzja o współpracy ze śledztwem jest jego dobrowolnym wyborem, ponieważ chce zrekompensować szkody, które wyrządził krajowi przez popełnione przestępstwa, do których się przyznał.

Pratasiewicz mówił też np., że "polski rząd postawił opozycjoniście Pawłowi Łatuszce ultimatum", że ma udowodnić, że ma poparcie i jest w stanie zmobilizować protesty, bo w przeciwnym razie – nie dostanie finansowania na swoją działalność.

Szef Komitetu Śledczego powiedział, że partnerka Pratasiewicza Sofia Sapiega została zatrzymana 23 maja na lotnisku w Mińsku jako podejrzana o udział w zamieszkach, a następnie oskarżoną ją o podżeganie do nienawiści na tle społecznym jako administratorkę kanału, który ujawniał dane funkcjonariuszy struktur siłowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj