"Dobrze wyszkoleni zagraniczni najemnicy"

Reklama

Z grupy tej aresztowano 15 Kolumbijczyków i dwóch Amerykanów - poinformował na konferencji prasowej w Port-au-Prince Charles. Dodał, że trzech Kolumbijczyków zginęło, a ośmiu innych wciąż przebywa na wolności. Do tej pory haitańska policja twierdziła, że zabiła "czterech najemników".

Minister obrony Kolumbii Diego Molano oświadczył w nagraniu wideo, że według wstępnych informacji co najmniej sześciu najemników podejrzanych o udział w zabójstwie prezydenta Haiti wydaje się być byłymi kolumbijskimi żołnierzami. Podczas konferencji prasowej, w której wziął także udział pełniący obowiązki premiera Haiti Claude Joseph, kilku podejrzanych ustawiono pod ścianą, aby pokazać ich mediom. Na stole rozłożono m.in. broń automatyczną, kolumbijskie paszporty i telefony komórkowe.

Mamy już w rękach zabójców i szukamy ich zleceniodawców - powiedział wcześniej w czwartek szef haitańskiej policji.

Ambasador Haiti w USA Bocchit Edmond opisał zamachowców jako "dobrze wyszkolonych i uzbrojonych zagranicznych najemników". Departament Stanu USA nie potwierdził jak na razie aresztowania dwóch amerykańskich obywateli, ale oświadczył, że zgodził się pomóc policji haitańskiej w śledztwie.

Kryzys humanitarny, niedobory żywności

Do zabójstwa prezydenta doszło, gdy w tym zubożałym karaibskim kraju rośnie fala przemocy na tle politycznym. Jako że Haiti jest głęboko podzielone politycznie i stoi w obliczu narastającego kryzysu humanitarnego i niedoborów żywności, istnieje obawa przed powszechnym nieporządkiem – zwraca uwagę agencja Reutera.

Reklama

Podejmowane są wszelkie środki, aby zagwarantować ciągłość państwa i chronić naród – zapewnił w oświadczeniu Joseph.

Reuters podaje, że w stolicy Port-au-Prince słychać było strzały. AP informuje, że w środę we wczesnych godzinach rannych ulice były opustoszałe.

Opozycja oskarżała go o dążenie do dyktatury

W mieście od dłuższego czasu odnotowuje się wzrost przemocy w sytuacji, gdy gangi walczą między sobą i policją o kontrolę nad ulicami. Ta przemoc była napędzana wzrostem ubóstwa i niestabilności politycznej. Odkąd Moise objął urząd prezydenta w 2017 roku, spotkał się z zaciekłymi protestami, a opozycja oskarżyła go w tym roku o dążenie do ustanowienia dyktatury poprzez przedłużanie mandatu i stawanie się bardziej autorytarnym, czemu ten zaprzeczał - odnotowuje Reuters.

Moise został wybrany na jesieni 2016 r., ale objął urząd w lutym 2017 r.; według opozycji powinien zakończyć kadencję w 2021 r. AFP wskazuje, że najbiedniejszy na kontynencie amerykańskim kraj nękany jest brakiem bezpieczeństwa, zwłaszcza porwaniami dla okupu dokonywanymi przez praktycznie bezkarne gangi. Moise oskarżany był o bezczynność w obliczu kryzysu.

W obawie, że kraj zmierza ku anarchii, Rada Bezpieczeństwa ONZ, USA i UE wezwały do przeprowadzenia wolnych i przejrzystych wyborów parlamentarnych i prezydenckich do końca 2021 r. Jovenel Moise ogłosił w poniedziałek nominację nowego premiera, Ariela Henry'ego, z misją przeprowadzenia wyborów.

Dominikana zamyka granicę, Kolumbia wzywa do pilnej misji OPA

Wydaliśmy rozkaz natychmiastowego zamknięcia granicy lądowej oddzielającej Dominikanę od Haiti - poinformowała agencję AFP rzeczniczka ministerstwa obrony Dominikany Ceinett Sanchez. Oba kraje położone są na jednej karaibskiej wyspie - Haiti.

Prezydent Kolumbii Ivan Duque wezwał OPA do wysłania na Haiti pilnej misji, która miałaby "chronić porządek demokratyczny". Samo zabójstwo prezydenta określił jako "pełen barbarzyństwa tchórzliwy akt wymierzony w cały naród haitański".