Jak zapewnił - w odniesieniu do praworządności - Komisja Europejska stosuje takie same kryteria wobec wszystkich państw. -zaznaczył. - mówił i po raz kolejny wskazał, że "głównym warunkiem jest wykonywanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE".
Reynders spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej w piątek wieczorem w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Warszawie. Konferencja była podsumowaniem dwudniowej wizyty komisarza UE ds. sprawiedliwości w naszym kraju. Podczas pobytu w Polsce Reynders spotkał się m.in. z ministrem ds. UE Konradem Szymańskim, szefem Najwyższej Izby Kontroli Marianem Banasiem, ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, Rzecznikiem Praw Obywatelskich Marcinem Wiąckiem oraz członkami sejmowych i senackich komisji.
Mechanizm warunkowości
Reynders przypomniał, że mechanizm warunkowości wszedł w życie od 1 stycznia br. w odniesieniu do wszystkich środków finansowych. Mechanizm zakłada, że Bruksela może zamrozić środki unijne dla kraju członkowskiego, jeśli stwierdzi, że istnieje ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania, np. defraudacji.
zaznaczył. Jak dodał na te dokładniejsze informacje KE będzie oczekiwała przez dwa miesiące.
Zapytany o to, czy zapowiadane projekty dalszej reformy sądownictwa w Polsce były tematem prowadzonych przez niego rozmów odpowiedział, że KE czeka na formalny projekt. powiedział komisarz.
Zdjęcia Warszawy
Reynders był także pytany przez dziennikarzy od ocenę zdjęć, które otrzymał podczas spotkania z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Jak informowano minister przekazał komisarzowi zdjęcia Warszawy zrujnowanej przez niemieckich okupantów w czasie II wojny światowej, a jedna z fotografii Warszawy przeznaczona była dla komisarza Fransa Timmermansa, wiceprzewodniczącego KE. mówił wtedy Ziobro.
W piątek Reynders odpowiedział, że rozumie sytuację, w jakiej znalazła się Polska w czasie II wojny światowej. - dodał.
- dodał Reynders.
Jednocześnie podkreślił, że cieszy się, iż po raz pierwszy mógł się spotkać z polskim ministrem sprawiedliwości i możliwy był dialog.- zaznaczył.
"Pewne wypowiedzi komisarza Reyndersa miały protekcjonalny ton"
- ocenił rzecznik rządu Piotr Müller pytany o wizytę unijnego komisarza w Polsce. Dodał, że "raporty, o których on często mówi są pisane, z konkretną tezą, a później szuka się rzekomych dowodów na potwierdzenie".
Chodzi o opublikowany w drugiej połowie lipca br. raport o stanie praworządności w UE. Unijny urzędnicy pisali wtedy, że "szereg ostatnich wydarzeń wzbudziło zaniepokojenie w odniesieniu do poszanowania nadrzędności prawa UE, niezbędnego dla funkcjonowania porządku prawnego UE i równości państw członkowskich w UE".
Podczas piątkowego spotkania I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska przekazała komisarzowi UE ds. sprawiedliwości Didierowi Reyndersowi komentarz odnoszący się do tego raportu Komisji Europejskiej. "Rozdział dotyczący sytuacji w zakresie praworządności w Polsce zawiera twierdzenia wzbudzające polemikę, a miejscami niezgodne z faktami" - wskazała prezes Manowska w piśmie przewodnim dołączonym do komentarza SN odnoszącego się do raportu KE.