Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Downing Street było przyjęcie w lockdownie. Wyciekło wideo

8 grudnia 2021, 06:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Downing Street
<p>Downing Street</p>/shutterstock
Brytyjska stacja ITV wyemitowała we wtorek wieczorem nagranie pokazujące, jak wysocy rangą członkowie personelu Downing Street żartują sobie na temat przyjęcia bożonarodzeniowego, które - jak utrzymuje brytyjski rząd - nie miało miejsca.

Wyemitowane wideo zostało nagrane w sali prasowej na Downing Street 22 grudnia zeszłego roku, a więc cztery dni po domniemanym przyjęciu świątecznym. Widać na nim, jak kilkoro pracowników Downing Street w ramach próby udaje, że przeprowadza konferencją prasową, podczas której pojawia się pytanie o przyjęcie.

"Właśnie widziałem doniesienia na Twitterze, że w piątek wieczorem odbyła się impreza świąteczna na Downing Street, czy potwierdza pani te doniesienia?" - pyta Ed Oldfield, doradca premiera Borisa Johnsona. "Poszłam do domu" - odpowiada śmiejąc się jego ówczesna rzeczniczka Allegra Stratton, po czym przez dłuższą chwilę zastanawia się nad tym, co powiedzieć dalej.

Oldfield drąży: "Czy premier zgodziłby się na zorganizowanie przyjęcia świątecznego?". Stratton, śmiejąc się, zwraca się do siedzących na sali: "Jaka jest odpowiedź?". Jeden z uczestników podpowiada jej: "To nie była przyjęcie, to był ser i wino". "Czy ser i wino są w porządku?" - pyta Stratton, po czym autor podpowiedzi wyjaśnia, że żartował. "To było spotkanie biznesowe" - mówi śmiejąc się Stratton, po czym zwraca uwagę kolegom, że "to jest nagrywane" i ciągnie: "To fikcyjne przyjęcie było spotkaniem biznesowym i nie było dystansu społecznego".

Dwa przyjęcia

Sprawę dwóch domniemanych przyjęć na Downing Street w czasie obowiązywania restrykcji covidowych ujawnił w zeszłym tygodniu dziennik "Daily Mirror". Według gazety, 27 listopada 2020 r., gdy trwał drugi lockdown, Johnson miał wygłosić przemówienie na przyjęciu pożegnalnym dla jednego ze swoich czołowych asystentów. Następnie, gdy oficjalne przyjęcie bożonarodzeniowe dla personelu Downing Street zostało odwołane, miał się on zgodzić, by odbyło się nieoficjalne - już bez jego udziału. Miało się ono odbyć 18 grudnia, cztery dni po tym, jak w Londynie wprowadzono trzeci poziom restrykcji, oznaczający zakaz spotykania się z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego i tzw. bańki wsparcia. Według "Daily Mirror", na obu przyjęciach miało być po ok. 40-50 osób.

Johnson pytany kilka razy o tę sprawę nie zaprzeczył, by takie przyjęcia się odbyły, ale przekonywał, że na Downing Street restrykcje covidowe były przestrzegane. Podkreślał też, że jego rząd zajmuje się tym, co jest dla ludzi naprawdę istotne, dając do zrozumienia, że roztrząsanie sprawy sprzed roku, czymś takim nie jest. Ostatni raz na ten temat wypowiadał się - w tym samym duchu - we wtorek na kilka godzin przed emisją nagrania przez ITV.

ITV przypomniała, że ówczesne restrykcje covidowe wyraźnie zabraniały organizowania jakichkolwiek świątecznych przyjęć czy lunchy, a nawet gdyby przyjąć, że 18 grudnia miało miejsce spotkanie biznesowe, przepisy mówiły, że mogą być one przeprowadzane tylko w sytuacjach, gdy nie mogą się odbywać zdalnie, przy udziale tylko niezbędnych osób, przy czym nie może ich być więcej niż 30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj