Dziennik Gazeta Prawana logo

Nazwiska na ścianie i album z fotografiami. Pamiątki po Cichociemnych odnalezione w Audley End

16 grudnia 2021, 08:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Audley End
<p>Audley End</p>/Shutterstock
Album fotograficzny podarowany z przez szefa szkolenia Cichociemnych i napisane na ścianie jednego z pomieszczeń nazwiska znaleziono w posiadłości Audley End w Anglii, gdzie w czasie II wojny światowej przechodzili oni szkolenia przed ich zrzuceniem do okupowanej przez Niemców Polski.

W lutym tego roku English Heritage, organizacja zajmująca się ochroną obiektów uznanych za dziedzictwo narodowe Anglii, w tym m.in. właśnie Audley End, XVII-wieczną rezydencją w hrabstwie Essex, zaapelowała do krewnych Cichociemnych i wszystkich osób mających jakąkolwiek wiedzę na ten temat, do podzielenia się historiami na temat prowadzonych tam szkoleń.

W związku z tym apelem dwaj mieszkający w Wielkiej Brytanii polscy pasjonaci historii Tomasz Muskus i Bartosz Piasecki odwiedzili w listopadzie Audley End, gdzie dowiedzieli się o istnieniu od dawna zapomnianego albumu fotograficznego oraz znaleźli na ścianie pomieszczenia służącego jako węglarnia wspomniane nazwiska.

Album z dedykacją

Album z dedykacją z 1 stycznia 1943 r. został podarowany przez wówczas majora, później pułkownika Józefa Hartmana, szefa szkolenia Cichociemnych w Audley End, ówczesnej właścicielce posiadłości lady Braybrooke jako podziękowanie za udostępnienie jej na potrzeby polskiej sekcji SOE (Kierownictwa Operacji Specjalnych). Znajdują się w nim m.in. zdjęcia ówczesnego króla Jerzego VI i jego małżonki Elżbiety Bowes-Lyon w rozmowie z gen. Władysławem Sikorskim czy premiera Winstona Churchilla odwiedzającego polskich żołnierzy, a także zdjęcia Warszawy zburzonej wskutek niemieckich bombardowań.

Co do odnalezionych nazwisk, to na ścianie węglarni jest ich sześć - odręcznie napisanych, choć jak przyznaje Muskus, nie wiadomo, dlaczego one zostały napisane, ani dlaczego są akurat te, a nie inne osoby. Chodzi o dwóch Cichociemnych, którzy zostali przerzuceni do Polski – Władysława Maksysia i Jana Różyckiego oraz czterech spadochroniarzy, którzy zostali przeszkoleni i złożyli przysięgę, ale ostatecznie nie zostali zrzuceni – Karola Dorwskiego, Teodora Paschke, Franciszka Sochę i Józefa Zbrzeźniaka.

W maju przyszłego roku English Heritage planuje wystawę w Audley End pokazującą wszystko, co udało się odnaleźć na temat prowadzonych tam szkoleń w efekcie wystosowanego apelu. W tym roku przypada 80. rocznica pierwszego zrzutu Cichociemnych do okupowanej Polski. Według Fundacji im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, na kursy szkoleniowe, które odbywały się w Wielkiej Brytanii i we Włoszech przyjęto łącznie 2413 kandydatów. Szkolenie z pozytywnym wynikiem ukończyło 605 z nich. Do skoku skierowano 579, z których ostatecznie do kraju poleciało 316 Cichociemnych oraz 29 kurierów politycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj