W oświadczeniu zbuntowanych wojskowych, podpisanym przez podpułkownika Paula-Henri Sandaogo Damibę i odczytanym w państwowej telewizji, stwierdzono, że przejęcie władzy odbyło się bez użycia przemocy, a osoby zatrzymane znajdują się w bezpiecznym miejscu.
Jak pisze Reuters, oświadczenie zostało wygłoszone w imieniu nieznanego wcześniej w tym kraju podmiotu - Patriotycznego Ruchu na rzecz Ochrony i Odbudowy (MPSR). - powiedział Damiba.
Kabore został uwięziony przez zbuntowanych żołnierzy i obecnie nie wiadomo, gdzie jest przetrzymywany. Rządząca krajem partia oświadczyła, że prezydent przeżył bunt żołnierzy, który przekształcił się w zamach stanu. W niedzielę w okolicach siedziby prezydenta w stolicy państwa, Wagadugu, słychać było silny ostrzał - informowały agencje. Tego samego dnia w wielu jednostkach wojskowych w Burkinie Faso doszło do buntu żołnierzy, żądających lepszego uzbrojenia do walki z dżihadystami.
Prezydent zatrzymany
Następnie Reuters podał, że prezydent Kabore został zatrzymany przez zbuntowanych wojskowych i przebywa w koszarach. Rząd jednak zaprzeczał, jakoby doszło do wojskowego przewrotu.
W poniedziałek Reuters przekazał, że na twitterowym koncie prezydenta pojawił się wpis, nawołujący zbuntowanych żołnierzy do złożenia broni. Nie dało się jednak potwierdzić, czy autorem tego apelu był rzeczywiście szef państwa.
– napisano w poście, pod którym widniał podpis RK.
Fala protestów
Rauters przypomina, że w ostatnich miesiącach Kabore stanął w obliczu fali protestów w związku ze społeczną frustracją, spowodowaną zabijaniem cywilów i żołnierzy przez bojowników powiązanych z Państwem Islamskim i Al-Kaidą. Część gniewu ulicy skierowana była także przeciwko rządowi Francji, który rozmieścił kilka tysięcy żołnierzy w regionie Sahelu w Afryce Zachodniej do walki z bojownikami, ale zbyt słabo wsparł władze Burkiny Faso.
W poniedziałek USA wezwały armię Burkina Faso do "natychmiastowego uwolnienia" prezydenta oraz do "poszanowania konstytucji" i "przywódców cywilnych" kraju. – powiedział rzecznik amerykańskiej dyplomacji.
Do uwolnienia prezydenta Burkiny Faso wezwała również Unia Europejska. - oświadczył w komunikacie szef europejskiej dyplomacji Josep Borrell.
Burkina Faso, dawna francuska kolonia, zmaga się z atakami grup dżihadystycznych, mających związki z Al-Kaidą i Państwem Islamskim, które przenikają na terytorium kraju z innych państw regionu subsaharyjskiego. Ocenia się, że w atakach, za którymi stali dżihadyści, zginęło w ubiegłym roku co najmniej 2000 ludzi.