Ukraina jest w bardzo trudnej sytuacji i powinno to bardzo mocno wybrzmieć. My pocieszamy i wspieramy Ukraińców, ale z drugiej strony przekazujemy nie do końca prawdziwy obraz. Bo jak się popatrzy na mapę, to z tego jednoznacznie wynika, że owszem Ukraińcy się bronią, są dzielni, ale progres następuje ze strony rosyjskiej - stwierdził na antenie TOK FM generał Bogusław Pacek. Rosjanie atakują, jak walec drogowy bardzo silnie artylerią - zauważył. Według emerytowanego wojskowego, choć Ukraina wykonuje amerykański scenariusz, czyli osłabienie Rosji, to nie możemy powiedzieć, że Ukraina wygrywa, bo to byłaby nieprawda.

Reklama

Dwa scenariusze dla Ukrainy

Jego zdaniem, są dwa scenariusze, pierwszy jest zły, a drugi bardzo zły - stwierdził gen. Pacek. Do ogłoszenia zwycięstwa pozostało im dopięcie obwodu donieckiego. To może nie nastąpi w czerwcu, tak jak zakłada plan rosyjski, ale może nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy - zauważył. Drugi scenariusz, jak stwierdził ekspert, to "ugrzęźnięcie Rosji". Rosjanie - kierując się swoim interesem - będą dążyli do zawarcia porozumienia, żeby móc coś pokazać swojemu społeczeństwu i jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania gospodarki - mówił. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Rosja nie powinna mieć już sił do prowadzenia dalszego konfliktu. Że powinna zrobić długą przerwę, która dawałaby szansę na odtworzenie sił. To daje nadzieje na jakieś pokojowe rozwiązanie obecnej sytuacji. Ale jeśli zdecydowała się na uderzenia rakietowe - bez względu na to, czy konwencjonalne, czy nuklearne - to stanowiłoby duże zagrożenie także dla państw NATO - wyjaśniał. Wezwał też, by mimo fatalnego obrazu rosyjskiej armii, nie lekceważyć Moskwy.

Zdaniem Packa, drugi scenariusz zależy też od zachowania Pekinu. Według mnie Rosja nie odważy się uderzyć w państwa NATO, jeśli Chiny nie ruszą na Tajwan czy na Morze Południowochińskie. Wtedy, gdyby Stany Zjednoczone zostały zaangażowane na Dalekim Wschodzie, istnieje możliwość również ataku na NATO - podsumował

Reklama