Sydorenko jest żołnierzem pułku Azow od ośmiu lat. Nie ujawnia, w której części kraju walczy teraz. – wyjaśnia i dodaje, że można mu zrobić zdjęcie.
Spotykamy się w Charkowie, gdzie półtora miesiąca temu działać zaczął charkowski pododdział Azowa. Sydorenko odpowiada za szkolenie nowych żołnierzy.
"Wojna trwa od 2014 roku"
Dobrowolnie zgłosił się do Azowa w 2014 roku. – podkreśla i przypomina, że Donbas jest miejscem nieustannych walk od ośmiu lat. Zaznacza, że żołnierze pułku nie chcieli wojny, ale wiedzieli, że ona wybuchnie. – przyznaje.
Podkreśla, że pułk Azow od ośmiu lat robi wszystko, by Ukraina była bezpieczna, suwerenna, a jej granice nie były nienaruszane. – dodaje. Podkreśla, że stara się zwracać uwagę na pozytywne efekty wojny. wyjaśnia.
Wojna zastała go w Charkowie. – wspomina.
– kontynuuje.
Sydorenko nie zdradza, jak duża jest grupa tworząca charkowski pododdział Azowa. Zaznacza jedynie, że szkolenia bojowe trwają już od jakiegoś czasu. – wyjaśnia.
– zaznacza.
- ocenia. Sydorenko i jego koledzy nie zapominają o swoich towarzyszach, którzy bronili Mariupola. mówi – deklaruje.
Pułk Azow jest przygotowany na długą walkę
Podkreśla, że cały pułk Azow jest przygotowany na długą walkę. – oświadcza. Zwraca również uwagę, że Ukraińcy nie ustają w walce i nie dają się zepchnąć Rosjanom w głąb kraju.
relacjonuje. Zauważa przy tym, że o wiele trudniej jest podjąć ofensywę niż się bronić. – przyznaje.
- zadeklarował.
– kończy.
W Charkowie rozmawiała Daria Kania