Dziennik Gazeta Prawana logo

Od tego mogą zależeć losy kolejnej rosyjskiej ofensywy. Raport ISW

29 czerwca 2022, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjska agresja a Ukrainę
<p>Rosyjska agresja a Ukrainę</p>/PAP/EPA
Ukraińcy wycofują się w obwodzie ługańskim, zadając Rosjanom straty, by doprowadzić do przedwczesnej kulminacji rosyjskiej ofensywy; następny etap może zależeć od zdolności Rosji do regeneracji sił straconych w bitwie o Siewierodonieck – ocenił amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

W raporcie przytoczono również doniesienia o kolejnych przetasowaniach wśród rosyjskich dowódców. Według rosyjskiego zespołu dziennikarzy śledczych Conflict Intelligence Team (CIT) dowódca Zachodniego Okręgu Wojskowego Aleksandr Żurawlow, który nadzorował ostrzały amunicją kasetową w Charkowie, a wcześniej w Syrii, został zastąpiony przez byłego dowódcę 8. Armii Ogólnowojskowej Andrieja Syczewoja. Szef sztabu tego okręgu Aleksiej Zawizjon miał natomiast zostać zwolniony.

Siły ukraińskie mogą w najbliższej przyszłości wycofać się z Lisiczańska i obwodu ługańskiego. Wcześniejszy zaciekły opór w Siewierodoniecku zadał Rosjanom duże straty, a Kijów może kontynuować takie podejście aż do kulminacji rosyjskiego ataku, lub do momentu, gdy siły ukraińskie znajdą się na łatwiejszych do obrony pozycjach wzdłuż prostszej linii z ufortyfikowanymi miastami – twierdzi ISW.

Rosyjska armia szuka dodatkowych rezerw

Tempo i wynik kolejnej fazy rosyjskiej kampanii może zależeć po części od zdolności Rosjan do regeneracji siły bojowej wojsk, które uczestniczyły w bitwie o Siewierodonieck. By wziąć udział w dalszej ofensywie, wojska te muszą również przekroczyć rzekę Doniec, a to może być utrudnione, ponieważ Rosjanie wysadzili trzy najważniejsze mosty w pobliżu miasta.

Rosyjska armia wciąż poszukuje dodatkowych rezerw, by uzupełnić straty w ludziach poniesione na Ukrainie. Sięgnięcie po te rezerwy raczej nie umożliwi jednak rotacji żołnierzy ani nie dostarczy Rosji sił gotowych do walki – twierdzi ISW.

Anonimowy urzędnik Pentagonu ocenił, że siły rosyjskie w dalszym ciągu ponoszą znaczne straty w walce o niewielkie zdobycze terytorialne, a grupy, które walczyły w Siewierodoniecku straciły żołnierzy i sprzęt. Położenie i siła tych wojsk są obecnie niejasne, ale nie pojawiły się oznaki, że Rosji udało się już przemieścić wszystkie wojska z Siewierodoniecka – napisano w raporcie.

Rosjanie przeprowadzili tymczasem nieskuteczne działania ofensywne na północ od Słowiańska oraz niszczące ataki na miejscowości na zachód od Iziumu, prawdopodobnie w celu zakłócenia ukraińskiej kontrofensywy. Rosjanom nie udało się również poczynić postępów wzdłuż drogi z Biełgorodu do Charkowa i wciąż usiłowali spowolnić postęp Ukraińców w kierunku granicy państwowej oraz Iziumu.

Na południu Ukrainy siły ukraińskie w dalszym ciągu prowadziły kontrofensywę na północ od Chersonia i pojawiły się informacje o wyzwoleniu przez nich dwóch miejscowości. Rosyjskie władze okupacyjne na zajętych terenach wciąż podejmują natomiast nieskuteczne działania w celu wprowadzenia rubla jako waluty i przygotowania gruntu pod fałszywe referendum – dodano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj