Rodkiewicz, główny specjalista Zespołu Rosyjskiego OSW, nie uważa, by incydenty należało uważać za sygnały ze strony Rosji przed szczytem NATO w Madrycie. Postrzega je raczej jako element ogólnej napiętej sytuacji w relacjach Rosja-NATO. W Madrycie przywódcy państw NATO mają wysłać mocny sygnał potępiający rosyjską inwazję na Ukrainę. Jako obserwatorzy zaproszeni zostali przywódcy Szwecji i Finlandii, które w połowie maja wystąpiły o członkostwo w NATO.
Tymczasem Dania poinformowała, że w nocy z 16 na 17 czerwca korweta rosyjska dwukrotnie w ciągu kilku godzin naruszyła duńskie wody terytorialne na północ od wyspy Christianso. Po wezwaniach radiowych wystosowanych przez duńską marynarkę wojenną jednostka opuściła terytorium Danii. Szef duńskiego MSZ Jeppe Kofod nazwał incydent . Minister obrony Morten Bodskov ocenił, że zdarzenie to należy postrzegać jako reakcję Rosji na wejście Szwecji oraz Finlandii do NATO.
Prowokacje wobec państw bałtyckich
O eskalowanie napięć oskarżyła Rosję w ostatnich dniach Estonia. powiedział rzecznik estońskiego MON Thomas Mell. Rosja - według jego słów - , a jej śmigłowce naruszają granice państw bałtyckich.
Minister odniósł się w ten sposób do incydentu z 18 czerwca, gdy rosyjski śmigłowiec MI-8 wleciał w przestrzeń powietrzną Estonii w południowo-wschodniej części kraju w rejonie wsi Koidula, położonej tuż przy granicy. Maszyna znajdowała się w estońskiej przestrzeni powietrznej przez prawie dwie minuty, miała wyłączony transponder i nie utrzymała łączności radiowej z estońskimi służbami żeglugi powietrznej.
Wobec Litwy Rosja zareagowała gwałtowną retoryką, gdy Wilno wprowadziło w życie unijne sankcje na eksport stali rosyjskiej. Wdrożenie sankcji sprawiło, że Litwa nie przepuszcza tranzytu towarów objętych sankcjami (wyrobów metalowych, cementu i materiałów budowlanych) drogą kolejową, pomiędzy kaliningradzką eksklawą i pozostałą częścią Rosji. Choć Litwa podkreśla, że dostawy do Kaliningradu podstawowych towarów pozostają niezakłócone, to Moskwa obarcza Wilno całkowitą odpowiedzialnością za sankcje. Były prezydent Dmitrij Miedwiediew, obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji oświadczył, że odpowiedź Moskwy będzie "bardzo ostra" i zagroził Rosji. Po ostrą retorykę sięgnęła też Białoruś: Alaksandr Łukaszenka porównał działania Litwy do "wypowiedzenia wojny".
Wzrosła częstotliwość rosyjskich ostrzałów rakietowych
Ukraina ocenia, że przed szczytem NATO wzrosła częstotliwość rosyjskich ostrzałów rakietowych. Zbieżności takich jest jednak więcej: na przykład, ostrzał Kijowa 27 czerwca, najpoważniejszy od dwóch miesięcy, nastąpił w czasie, gdy w Niemczech trwał szczyt G7. Obserwatorzy i eksperci uznali oba zdarzenia za powiązane. "Trudno jest ocenić dzisiejszy ostrzał dzielnic mieszkalnych Kijowa inaczej, jak umyślną eskalację ze strony Rosji i sygnał dla spotkania G7" - oświadczył na Twitterze były premier Szwecji Carl Bildt.
Ekspert OSW zwraca uwagę, że, w tym Finlandią i Szwecją. Napięcie to - jak podkreśla Rodkiewicz - wywołane jest
Pytany o znaczenie incydentów przed spotkaniem w Madrycie, ekspert zastrzegł, że nie widzi powiedział Rodkiewicz. Demonstracje te - zdaniem eksperta - .