Ambasador Szwecji w Polsce Stefan Gullgren oraz ambasador Norwegii w Polsce Anders Eide wzięli udział we wtorek w panelu "Quo vadis NATO?" w ramach odbywającego się w Olsztynie Campusu Polska Przyszłości.

Reklama

Ten pierwszy był m.in. pytany, dlaczego Szwecja po ok. 200 latach postanowiła zmienić swoją doktrynę, zrezygnować z neutralności i wstąpić do NATO. Amb. Gullgren stwierdził, że podejście to zmieniło się pod wpływem agresji Rosji na Ukrainę, takie było stanowisko większości społeczeństwa szwedzkiego, władze nie złożyłyby takiego wniosku bez nacisku społecznego. - Sytuacja bezpieczeństwa nie jest już tak przewidywalna jak kiedyś, więc Szwecja zmieniła swoje podejście i wdrożyła politykę bezpieczeństwa, która jest dostosowana do nowej rzeczywistości - mówił.

Ponadto, dodał, skoro Finlandia postanowiła wstąpić do NATO, to jeśli Szwecja by tego nie zrobiła, stałaby się jedynym państwem skandynawskim poza Sojuszem, a to mocno obniżałoby jej bezpieczeństwo i zwiększało ryzyko wojny w przyszłości.

Ambasador Norwegii potwierdził, że rosyjski najazd na Ukrainę zmienił sytuację bezpieczeństwa w Europie. Ocenił, że wojna ta będzie miała dalekosiężne skutki. Podkreślił, że atak na Ukrainę był szokiem dla Norwegów, kraj ten bowiem ma granicę z Rosją, co prawda nie tak długą jak Finlandia.

Dziś - zaznaczył ambasador - jest jednak historycznie najwyższe poparcie dla członkostwa Norwegii w NATO, choć kraj ten jest jednym z założycieli Sojuszu. Przyznał zarazem, że NATO wykazało się jednością, siłą i determinacją w reakcji na tę agresję, nałożyło sankcje na Rosję, dozbraja Ukrainę. Dziś, ocenił norweski dyplomata, Sojusz jest silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej, po wstąpieniu Szwecji i Finlandii będzie duże wzmocnienie współpracy obronnej w basenie Morza Bałtyckiego, a Bałtyk stanie się wewnętrznym morzem NATO.

Ukraina w NATO? "Można zrozumieć jej aspiracje"

Reklama

Uczestnicy Campusu pytali m.in., czy Ukraina powinna zostać członkiem NATO.

Stefan Gullgren powiedział, że Ukraina jako państwo suwerenne ma prawo złożyć wniosek o członkostwo, choć trudno powiedzieć, czy jest to kwestia na dziś. Dodał, że jak obserwuje się politykę Rosji przez ostatnie 20 lat, można zrozumieć aspiracje Ukrainy w kwestii przystąpienia do NATO.

Anders Eide zaznaczył, że w samej istocie obecnego konfliktu jest prawo Ukrainy do samostanowienia, a co do zasady NATO prowadzi politykę otwartych drzwi, na razie jednak Ukraina formalnie nie złożyła takiego wniosku, więc w tej chwili członkostwo tego kraju w Sojuszu nie jest brane pod uwagę. Tym niemniej, dodał, NATO zobowiązało się do wsparcia dla Ukrainy, a to obejmuje też wsparcie wojskowe w prowadzonej przez ten kraj wojnie z Rosją.

Piotr Śmiłowicz