"Białoruscy żołnierze nie mają powodów, żeby wejść na Ukrainę; myślę jednak, że terytorium Białorusi może być ewentualnie wykorzystane przez wojska rosyjskie do ponownego ataku" - powiedział w poniedziałek w rozmowie z RMF FM Paweł Łatuszka, białoruski opozycjonista, były ambasador w Warszawie i były minister kultury.
Zapytany o możliwość bezpośredniego udziału wojsk Białorusi w rosyjskiej wojnie przeciwko Ukrainie, Łatuszka odparł, że jego zdaniem to obecnie scenariusz nierealny. - dodał były dyplomata.
Ogromny błąd Zachodu
- wskazał rozmówca RMF FM. - zauważył opozycjonista.
Mówiąc o roli Białorusi w wojnie w Ukrainie, ocenił, że "Putinowi bardzo zależy na posiadaniu tego , z którego może grozić, a być może później znów zaatakować Ukrainę".
Bunt wojska przeciw Łukaszence?
Odpowiadając na pytanie o ewentualny bunt wojska przeciwko reżimowi Łukaszenki, stwierdził, że w tej chwili "to raczej niemożliwe".
Łatuszka odniósł się również do Pokojowej Nagrody Nobla, przyznanej białoruskiemu opozycjoniście Alesiowi Bialackiemu. - dodał były dyplomata.
- powiedział Łatuszka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP