Ze zburzonej kamienicy w Kijowie we wtorek wydobyto zwłoki 59-letniej kobiety. Dom, poważnie uszkodzony w poniedziałkowym ataku dronów kamikadze, nie nadaje się do odbudowy, a uratowani mieszkańcy usiłują wywieźć z niego rzeczy. W pobliskich budynkach brak prądu i wody.
Wokół zburzonej kamienicy unosi się zapach spalenizny. Mimo sporej liczby ludzi, którzy się tam zebrali, jest stosunkowo cicho. Ulica, przy której stał dom, jest nieprzejezdna. Trwają prace rozbiórkowe.Obok kamienicy dyżurują policjanci. Kijowianie przychodzą popatrzeć na skutki ataku dronu, pojawiają się dziennikarze i vlogerzy. 59-letnią kobietę, która mieszkała na pierwszym piętrze, zasypało, gdy siedziała na krzesełku i tak, na tym krzesełku, ją znaleziono - powstrzymując łzy powiedział PAP jej wnuk, który od poniedziałku czekał przed budynkiem na wieści o babci, gdyż nie mógł się dodzwonić do niej.
Z Kijowa Tatiana Artuszewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP