Lander, który pracował w latach 70. w australijskim Departamencie Spraw Zagranicznych, wyraził opinię, że winą Waszyngtonu są obecne napięcia w Azji południowo-wschodniej.
"Militaryzacja północnej Australii"
Oświadczył: Militaryzacja północnej Australii jest moim zdaniem zaplanowana tak, aby umożliwić to, aby Australia faktycznie była na wojnie z Chinami w pewnym momencie, w niezbyt odległej przyszłości, podczas gdy Ameryka będzie trzymała się z boku.
Lander: Gdyby Australia przeciwstawiła się USA, znaleźlibyśmy się w kłopocie
Były australijski dyplomata podkreślił: Mamy sojusz z USA po to, by czuć się bezpieczni. Ale to już od dawna nie służy temu celowi. Gdyby Australia przeciwstawiła się USA, znaleźlibyśmy się w kłopocie z powodu potencjalnej destabilizacji.
Australijski portal news.com.au odnotowuje, że Pekin "podchwycił" słowa Landera, by przedstawić Australię jako "Ukrainę Azji południowo- wschodniej".
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.