Dziennik Gazeta Prawana logo

Spokojne głosowanie w Iraku

1 lutego 2009, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przeprowadzone w weekend wybory lokalne w Iraku były testem, na ile trwały jest pokój zbudowany według doktryny byłego dowódcy wojsk USA nad Tygrysem i Eufratem gen. Davida Petraeusa. Jeszcze przed otwarciem lokali wyborczych obawiano się wybuchu krwawych walk między rywalizującymi o władzę szyitami i sunnitami. Tymczasem okazało się, że wybory przebiegły bez większych incydentów.

”Gratuluję mieszkańcom Iraku przeprowadzenia tak ważnych wyborów” - napisał w specjalnym oświadczeniu prezydent USA Barack Obama. Znacznie bardziej entuzjastyczni byli przedstawiciele rządu w Bagdadzie. ”Purpurowe palce ponownie budują Irak” komentował premier Nuri al-Maliki, nawiązując do zabarwionych purpurowym barwnikiem palców wyborców, którzy oddali już głos. ”Uważam, że to wielki sukces” - cieszył się z kolei rzecznik irackiego ministerstwa obrony, generał Mohammed al-Askari.

Poważnych incydentów niemal nie odnotowano, choć głosowanie upływało w dużym napięciu, zwłaszcza, że w dniach poprzedzających wybory doszło do kilku ataków na lokalnych urzędników i członków komisji wyborczych. Jednak gdy w sobotę otworzono lokale wyborcze, panował spokój. Jedynie w Tikricie, rodzinnym mieście Saddama Husajna, nieznani sprawcy wystrzelili pocisk moździerzowy w stronę centrum miasta, zaś w Bagdadzie po kłótni funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa z agresywnym osobnikiem doszło do strzelaniny, w której zginęła jedna osoba, a drugą poważnie raniono.

Problemem były jednak organizacyjne niedociągnięcia. Tysiące głosujących po przyjściu do lokali wyborczych z oburzeniem stwierdzało, że ich nazwisk nie ma na listach wyborców. W wielu przypadkach rozczarowani wyborcy do późnych godzin czekali, aż zostaną przygotowane dodatkowe formularze, umożliwiające im głosowanie. ”Będę tu czekał aż do nocy. Muszę zagłosować, zanim umrę” - mówił jeden z mieszkańców Bagdadu korespondentowi agencji Reutera. ”Być może oni liczą, że uda im się ukraść mój głos. Ale nie pozwolę na to” - dodawał.

W sobotę opublikowano rządowe statystyki, z których wynika, że styczeń był najspokojniejszym miesiącem w tym kraju, odkąd upadł reżim Saddama Husejna. Zginęło 138 osób. W styczniu ubiegłego roku liczba ofiar śmiertelnych w Iraku sięgała prawie pół tysiąca ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj