Egzystencjalne zagrożenie, jakie dla kontynentu stwarza autokracja rosyjska, musi prowadzić do bardzo poważnego potraktowania rozwoju wspólnej polityki rosyjskiej, do zarządzania tym zagrożeniem i przygotowania się na przyszłość. Dlaczego Francja nie miałaby przejąć inicjatywy? - pyta Mandeville.
"Chory człowiek Europy"
Rosja to "chory człowiek Europy". Pogrąża się w narodowej katastrofie, a zbliżający się upadek może przypominać w swojej skali zamęt z 1917 roku – ostrzega publicystka. „Wojna na Ukrainie zrzuciła maski z umierającej autokracji” – dodaje.
Publicystka cytuje również byłego premiera Litwy Andriusa Kubiliusa, który uważa, że należy wykorzystać "strategiczną szansę”"jaka dała wojna, aby dopomóc w "wielkiej transformacji wschodniego regionu". W tym celu należałoby "postawić na demokratyczną transformację Rosji, dając Rosjanom jasno do zrozumienia, że w razie klęski Moskwy nastąpi nie tylko odbudowa Ukrainy, ale znajdzie się też miejsce w Europie dla Rosji, która odrzuci imperialne dążenia i autokrację".
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.