Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabójstwo Polki w Grecji. Polska prokuratura przeprowadziła sekcję zwłok

5 lipca 2023, 10:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokuratura Okręgowa I Wydział Śledczy we Wrocławiu
Prokuratura Okręgowa I Wydział Śledczy we Wrocławiu/PAP Archiwalny
"Na zlecenie wrocławskiej prokuratury przeprowadzona została sekcja zwłok zamordowanie na wyspie Kos 27-letniej Anastazji" – powiedziała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Anna Placzek-Grzelak.

27-letnia Polka zaginęła 12 czerwca na Kos, gdzie pracowała w jednym z tamtejszych hoteli. Tydzień później, 18 czerwca, greckie media poinformowały, że znaleziono ciało kobiety.

Zwłoki zostały znalezione około godz. 19 czasu lokalnego, około kilometra od domu Banglijczyka, aresztowanego wcześniej przez policję, 500 metrów od miejsca, w którym znaleziono telefon komórkowy Polki.

Podejrzany o porwanie, zgwałcenie i zamordowanie 27-latki, 32-letni Salahuddin S., konsekwentnie nie przyznaje się do winy. Jego proces ma ruszyć w najbliższym czasie, jednak formalnie może potrwać nawet kilkanaście miesięcy. Mężczyzna, według doniesień greckich mediów, przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze Korydallos w Pireusie.

Śledztwo ws. morderstwa Anastazji

Śledztwo ws. morderstwa Anastazji prowadzi też Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Rzeczniczka prok. Anna Placzek-Grzelak powiedziała w środę PAP, że na potrzeby prowadzonego postępowania prokuratura sprowadziła do Polski zwłoki 27-latki.

Na zlecenie prokuratury w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu przeprowadzono sekcję zwłok kobiety. Pobrano przy tym próbki m.in. do badań toksykologicznych" – powiedziała prokurator. Rzeczniczka dodała, że "jest za wcześnie, aby mówić o wynikach sekcji. Nie będziemy też przekazywać szczegółów dotyczących prowadzonego przez nas śledztwa – dodała.

"Jeden sprawca, przypadkowa ofiara"

Ciało Anastazji w ubiegłym tygodniu zostało sprowadzone do Polski. Jej matka skorzystała z możliwości identyfikacji córki - poinformował w środę PAP mówi Dawid Burzacki, szef polskiego zespołu detektywów, który działał na Kos.

Podkreślił, że wszystkie ustalenia polskiej grupy detektywów zostały przekazane pełnomocnikowi rodziny w Grecji i polskiemu pełnomocnikowi. Są one zbieżne z ustaleniami greckich śledczych. Zebrany materiał dowodowy, a także ustalenia greckiej policji, wskazują na jednego sprawcę i przypadkową ofiarę, jaką stała się Anastazja - poinformował Burzacki.

Dodał, że nie może mówić o dowodach zebranych w sprawie i szczegółach greckiego śledztwa, ale może potwierdzić, że jest to bardzo mocny materiał dowodowy, który obciąża zatrzymanego 32-latka z Bangladeszu.

Nie jest prawdą, że Anastazja wcześniej się z nim umówiła. Wszystkie dowody wskazują na to, że spotkanie nie było w żaden sposób wcześniej zainicjowane i zaplanowane przez Anastazję - wyjaśnił Burzacki.

Zaznaczył też, że zakupy, które w sklepie robiła Polka tuż przed tym jak spotkała podejrzanego, wskazują, że planowała po tych zakupach wrócić do domu. Były to artykuły codziennego użytku. Widać to na zapisach monitoringu, do których dotarliśmy - przekazał szef polskiego zespołu detektywów.

autor: Piotr Doczekalski

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj